jestem.
od dawien dawna ludzie pragnęli poznać świat. równie bardzo, jak pragnęli latać. poczuć wolność. ale to jest niemożliwe, więc ludzkość dała sobie spokój z tworzeniem człowieka-ptaka. przynajmniej w znacznej większości.
lecz od starożytności chcą określić świat. opisać słowami. znaleźć złoty środek jak "fajnie żyć". poznanie świata rozumem, doświadczeniem czy poprzez uczucia. bujda. a na pewno nie warto tracić czasu na szukanie w świecie logiki. tutaj logika na nic się nie zda.
Ten blog istnieje 56 miesiąc. kawał czasu. teraz siedzę z herbatą przed monitorem, wsłuchując się w nastrojowo-romantyczną piosenkę Goyi. czuję zapach szamponu do włosów. i rozmyślam, i wspominam, i zastanawiam się. nie szukam sensu. próbuję zastanowić się nad następnym krokiem. którą drogę wybrać. wyciągnąwszy wnioski, a przynajmniej próbując to zrobić, przeszłości pozwalam być tylko przeszłością.
Kogo mam obwiniać,
za to, że tak długo spałam,
snem niespokojnym,
choć otwarte oczy miałam.
Ten blask,
który inne nie dostrzegają.
Niech trwa,
bo dotąd miałam go za mało.
i, chyba, w codziennej monotonii beznadziei, jestem zadowolona.
Topic:
anioł.
Date:
2006-12-19
Time:
21:43:45
Suggestions:
(1)
Wanna Say?
skomentuj
bo ja naprawdę jestem aniołem.
Aniołem, którego znudziło sielnakowe życie w Niebie i pojawił się na Ziemi.
Aniołem, który wybrał sobie życie trudne, ciężkie, bolesne, ale piękne i wspaniałe.
i dalej uważam, że do nóg mi się rzuca cały świat.
Miałeś być przy niej
miałeś być na każdy znak
takiej dziewczynie
do nóg się rzuca cały świat
na każdą chwilę miałeś jej przynieść
powietrza przejrzystego smak
każdym oddechem woła o ciebie
i tylko ty nie widzisz jak...
Głęboko w środku gdzieś
i choć by śladu łez
jej oczy nie poznały nigdy, nie
głęboko w środku tam
otwiera ci swój świat
otwiera wszystko to, co w sercu ma
Miałeś być przy niej
pilnować czy nie gubi się
silnym ramieniem, siłą miałeś być
żeby mogła czerpać z niej
na każdą chwilę jesteś jej winien
Niebo z dostawa pod jej dach
każdym oddechem woła o ciebie
i tylko ty nie widzisz jak
THE END.
"Wróg mojego wroga jest moim przyacielem."
Mówcie co chcecie, ale to fakt. A jeżeli nie są, to, prędzej czy później, nimi będą.
I nie jest mi przykro. :]
P:"Jak to się stało, że ich usta się spotkały?"
(Victor Hugo)
O: Uruchom wszystkie 34 mięśnie twarzy oraz 112 innych mięśni ciała pozwalających przyjąć odpowiednią pozycję. Zaangażuj obszar brzuszny międzyciemieniowy. Przekręć głowę w prawo i wychyl się płynnym ruchem do przodu. Zacznij ssać. Podziękuj szczuropodobnemu ssakowi łażącemu po drzewach 125 mln lat temu za to, że możesz rozkoszować się nielotnymi feromonami.
Layout by Zjfk
For Layout4you