kasztanek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2002

Wyjeżdzam

1 komentarz

Tak to prawda… Z jednej strony się ciesze, bo odpocznę od Warszawy, tej nieustającej bieganiny nawet w wakacje… Lecz też mam obawy przed wyjazdem… Ponieważ jedziemy autokarem… Tylko, że nie jadę gdzieś do Pcimia tylko do Włoch – jakieś wiochy niedaleko San Marino… Mam obawy ponieważ było tyle wypadków autokarowych…No, ale teraz powinno być jednak bezpieczniej… Będziemy jechać około 24 godzin… Będzie fajnie… Wiem to napewno… Są w planie superowe wycieczki… Delfinarium, rejs statkiem połączony z dyskoteką w Rimini, jedno z większych parków rozrywki, Wenecja… A ty bardziej, że odrazu po przyjeżdzie idziemy na plaże… Będzie dobrze… Nie mogę myśleć pesymistycznie…

Jak wyjadę to nie będę miała dostępu do kompa więc nie będzie notek a tym barziej grafiki… Wracam 03. 08 po południu…

Choć jest teraz 10.00 już życzę wam miłej nocy… Dzisiejczą noc będę mogłe podziwiać w pełni ale i tak jak spotkacie jednorożce, demony, wapiry, anioły, wilki i przedewszystkim smoki pozdrówcie je ode mnie…

Pozdrawiam…

Key Darkness Master Dragon

Echh… Siedzę sama w domu… Nudzę się, nie mogę siedzieć w necie… Wszyscy moi znajomi wyjechali… Zellas, Agata, Ewelina, Kaśka… Tylko dwie osoby mi w jakiś sposób bliskie są w Wawie… Kasia, kumpela ze starej szkoły i Sylwia, dziewietnastolatka. Dobrze się rozumiemy ale ona też niedługo wyjerzdża… Ostatnio poznałam fajną osóbkę – Padme Amidale (link do jej bloga w „Blogach”). Nie mam z kim nawet e-mailować… Mam ogłoszenie jak komuś się będzie chciało e-mailować z trzynastolatką z Warszawy, która ma świra na punkcie mangi i anime (Card Captor Sakura, Slayers, Magic Knight Rayearth itp.) to proszę pisać na mojego miala (link do maila w „Kontakcie). Mam też GG ale żadko bywam (modem -_-’) ale jak ktoś chce… 2536095

Kończę tą głupią notkę. Sory muszę się „wypłakać”… Wracam do mojej samotni… Dopiero dzień się zaczął, a ja chcę, żeby była już ciemna i gwiazdzista noc…

Pozdrawiam

Kasztanek

Odrazu przepraszam za błąd w poprzedniej notce… Miała być na dole miał być wynik testu, że jestem Sakurą… Poprostu źle przepisałam kod HTML… Jeszcze raz sory…

Pozdrowienia

Sad Kasztanek :(

I znów parę zmian… I teraz bez pomocy Zellas, ale i tak mi dużo pomogła…

Dodałam parę kategori po prawej, przede wszystkim link do mojego maila. Nie ma jeszcze linków do stronek, no ale jeszcze nie mam żadnej fajnej na oku…

Właśie ucze się obsługi HTML’a… I narazie dobrze jak widać po zmainach… Fotek narazie nie będzie bo nie mam żadnego programu… Jak znajdę zawsze wiecznego Pajączka to coś wstawię…

Jeszcze na koniec mały teściki…

If I were a Slayers character, I'd be Xelloss!  Who would you be?If I were a Slayers character, I'd be Xelloss!  Who would you be?To pewnie dlatego jest tu tyle Sakury… ^-^

Pozdrowienia

Kasztanek

I jak zuważyliście kolejne zmiany… A mianowicie powitanie, Sakura nad Księgą Gości, Sakura i Kero-chan pod linkami, licznik, oraz muzyczka w tle… A wszystko to dzięki wielkiej Mazoku Lord Zallas Metallium… BIG THX FOR YOU ZELLAS…

Co dziś ciekawego satało się? Wzasadzie nic… Byłam na pieprzonej rechabilitacji… Przeżyłam… Nie wiem jakim cudem no ale podobno cuda się zdarzają…

Jestem zła… Ponieważ mają mi podłączyć neta na stałe w 2003 roku… A rok temu mówili, że na początku jeśienii… Ach to pieprzone AsterCity…

Jak natrazie blog posuwa się w dobrą stronę… Mam mało linków do innych blogów… Echh, jeżeli ktoś chce by tu znalazł się link do jego bloga to proszę w kometarzach…

Dziś znów nie widać gwiazd ani Księżyca… Jakie to przygnębiające… Czasami zchęcią odizolowałam się od całego świata i patrzyła w niebo nocą, gdy widać gwiazdy i Księżyc w pełni… No ale to nie możliwe… Jak zawsze życzę wam przyjemnej i spokojnej nocy… Jeżeli ktoś z was spotka nocą demona lub innego wilkołaka pozdrówcie go ode mnie…

Kasztanek

I jak wam się podoba teraz blog? A wszystko to dzięki Evil Angel Zellas… Ona jest THE BEST!!!

Ja chyba się dzisiaj mocno naćpałam i upiłam… Ponieważ się…ściełam!!! I to na krótko!!! Dlatego tak reaguje, ponieważ zawsze mówiłam, że się nie zetne… No cóż sake działa na ludzi…

Ten dzień jest dość porąbany (ładnie powiedziawszy). Rano poszłam do lekarza uzupełnić kartę kolonijną. I okazało się, żę mam zaległą szczepionkę na różyczkę… JA NIENAWIDZĘ STRZYKAWEK!!! A kiedy już miałam być szczepiona to okazało się, że nie ma karty szepień, a bez niej mnie nie zaszczepią. No więc potem kurs do gimnazjum po kartę. A tam dowiedziałam się, że mnie zaszczepią w szkole… Paranoja…

Potem jadę sobie na pieprzoną rechabilitację, i autobus się zatrzymuje na ulicy, otwiera dzwi… Okazało się, że będzie jechał tędy Cesarz Japoni… Stałam około 20 minut i omoło się nie spóźniłam… A na rechabilitacji było beznadziejnie… Przez 45 minut musiałam robić durne ćwiczenia… Z kobietą która się o wszystko czepiała… I pomyśleć, że mam tam iść jeszcze jutro i cztery razy w przyszłym tygodniu… Koszmar… Zaraz się powieszę… Czy ktoś wie gdzie jest moja podręczna szubienica???

Wróciłam do domu, chce poszukać fotek na bloga, czekając aż się PC’et załaduje wyglądam przez okno i nad Polami Mokotoskimi unoszą się czarne kłęby dymu… Choć straż pożarna jest ulicę dalej od mojego domu, to się paliło przez dobre pół godziny, ale się udało… Tak sądze, że to mógł się zjarać Główny Urząd Statystyczny… Fajnie jak się zjarały wszystkie dane ze spisu powszechnego… :)

Dobra kończę tą długą i nudną notkę… Zaraz nastanie noc… Najlepsza pora dla Wampirów, Demonów, Wilkołaków… Gwiazdy i Księżyc…

Pozdrawiam i życze miłej nocy…

Kasztanek

Nareszcie!!! Jedno z moich skrytych marzeń spełniło się!!! Blog dziła!!! Nie jest on tak ładny jak inne, no ale zawsze. Mam nadzieje, że będzie się rozwijał… Narazie nie ma tu żadnych fotek i innych cool linków, ale mam nadzieje, że do końca tego tygodnia blog będzie jakoś wyglądał… That’s all…

PS.Wielkie dzięki dla Zellas, mojej best kumpli. Bez Ciebie tego bloga nie było by…


  • RSS