Witajcie…

Tak, wiem dawno notek nie było… Możecie mnie zlinczować/zabić/udusić… Broń sami wybierzcie… Ja jestem za magią lub mieczem….

W szkole… Hmmm… Chyba nic nic ciekawego… Parę ocen… Raczej dobrych… 6, 5-tki, 4-ki i 3… Znalazłam w szkole prawdzie kolerzanki… Da się z nimi pogadać o wszytstkim… I są zabawne i wszystko… Nyo, ale nie miałam tu pisać o mjej definicji kloerzeństwa…

Pewnie dziwi wielu z was tytuł tej notki… Mnie też dziwi… Jak wracał do domu to wpadłam jakże idealny pomysł (cała sala GLEBA)… Ale chyba się zakochałam… Nie zakochać się to złe słowo… Zauroczyłam… O tak… Ale nie zdradzę wam mojej słodkiej tajemnicy… Nie, Zellas nawet Tobie się nie uda tego ze mnie wyciągnąć… Hehehee… Wszyscy teraz klasy pozakochiwali się… Jedna dziewczyna (głupia, pojebana itp. Ogółem nie lubię jej) chodzi z cłopakiem z III klasy (znają się ze stołówki – -”)… Jedna dziwewczyna chodzi z chłopakiem z równoległej kasy… Dwie zakochały się w dwóch z mojej klasy i w dwóch z innej… Ehhh… Jedna z nich nawet płakała po dysce, że Maciek z nią nie tańczył… A Maciek tańczył z Justyną… Ale to nie jest powód do płaczu! Ehhh… Ludzie są dziwni… Dobrze, że ja jestem kosmitką/smokiem… Było, dużo białych tang (panowie proszą panów) i do niego nie podeszłam… Brak mi odwagi… I co płaczę z tego powodu? Nie… Ehhhh… Przestanę was zanudzać i użalać się nad ludzką głupotą… To bezsensu…

Ta notka jest krótka, gdyż nie mam zbyt wielu czasu… Za godzinę mam angielski i jeszcze lekcje… Tu chcę wspomnieć o fotkach do notek… Nie wiem czemu zawsze dodaję fotkę… Teraz będę dodawać notkę kóra jest mi bliska lub pokazuje moje aktualne odczucia… Albo coś innego ale o tym będę wpominać przy wiecznych PS… ^^

Żegnam was i życzę wam miłej nocy i udanego tygodnia gdyż nie wiem czy znajdę

w tym tygodniui czas na napisanie notek…

Pozdrawiam…

Key…

PS. Prawdziwa przyjaźń… Zawsze o niej marzę… Może w tym roku mi się uda?

company.jpg