kasztanek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2003

:)

W tym jakże pięknym dniu na tym blogu pojawia się notka… :P

Dzisiejszy dzień (a w zasadzie jeszcze jest) bardzo, bardzo, bardzo fajny!!! :) Zaczęło się nie najgorzej… :) Chemia… :) Mam od tego roku dopiero ale mi się bardzo podoba… :) A mozatym jest łatwo no i cool. :) Potem mamta… :) Kilka przykładów z potęg… Poszło łatwo… :) Nastepnie J.Polski… Tu już nie ma entuzjazmu… ;P Mówiła o pracy domowej „Wywiad z Sokratesem”… Mojej oczywiście nie oddała bo już jej się wczoraj nie chciało psrawdzać… ;p A potem Dedal i Ikar… Suuuuuuuper… Następnie Angieski… Było śmiesznie :) A pozatym sobie gadalismy… :) No a potem…….WF!!!! :) Było b.b.b.b. fajnie bo nie było jednej osoby… Justynka i jeszcze jedna osoba wiedzą czemu… ;P Na pierwszej godzinie graliśmy w siatkę z pierwszą klasą… było fajnie… Te pierwszaki dzielą się na dwie grupy – pierwsza: gra albo próbuje grać i druga: boi się piłki i chce zejść przy każdej okazji… :) A na drugiej lekcji graliśmy w nogę z trzecią kalsą która zachowywała się jak rozwrzeszczane nastolatki kiedy widza swojego idola… ;/ Ale wygrałyśmy 12:2 :D:D:D:D Oczywiście Key stała na bramce ale przepiuściła jednego gola (drugiego przepuściła Gośka kiedy ja poszłam na łąwkę na chwilkę ;) Palstyki nie było… :D:D:D no i potem dwie godziny tańców (zajęć dodatkowych z WF)… Na pierwszej początki do jakiegoś układu… A na drugiej Justynka uczyła mnie serwować w siatkówce… I wiecie co… NAUCZYŁAM SIĘ!!!! Ale są tego skutki uboczne… Mam dłoń w bandażu ponieważ mam całą śiną i mnie boli kostkę i ścięgno od palca wskazującego prawej ręki (jakby co to jestem praworęczna)… Ale jest dobrze… :))) Tak sądze… ;P
No a po zajęciach wracałam razem z p. Madzią do domu metrem… I sobie pogadałyśmy na te i inne tematy… :)

Pewnie nie wiecie skąd taki temat…? wymyśliłam to na poczekaniu… ;P Wymyslając to myślałam o jednej osobie, ale potem stwierdziłam że to się tyczu dwóch… :) tak to jest do Justynki i jeszcze jednej dziewczyny :))))

Kończę bo zaraz BAR się zaczyna (kolejna moja mania ;P)…

Pozdrawiam


Bardzo Szczęśliwa Key która z Nowym Dniem Odkryła Coś Nowego o Sobie :))))

Tak właśnie… I to widać… Na blogu nie było notki… A teraz piszę bo tak…

JEstem przeziebiona, mam dużo zadane i nie mam humoru… :( a to dlatgo, że dziś w szkole nie było Justynki… Jest w Sopocie… :( Ale dziś wieczorem wraca… :) Mam dużo lekcji, nic mi się nie chce… No może poza spaniem, oglądaniem TV i czytaniem książki… To ostatnie może dużo osób zdziwić… Nie jestm molem ksiązkowym… A tym bardziej do lektur… Ale seria o Wędrujących Dźinasach jest super i mnie wciągneła… :)))) Aktulanie jestem w połowie drugiej częśći… :))) Ale chche skończyć bo mam nastepną… :))) Triller…. :)))

Kończe… bo zaraz zasnę albo pójdę czytac… :)))

Pozdrowienia…

Sleepy & Sad Carmen (Tak to kolejna ksywka do kolekcji :P )

Piosenka dnia: „Where Is The Love” Black Eyed Peas
Książka dnia: „Stowarzyszenie Wędrujących DŻinsów – rok później” Ann Brashares

  • RSS