kasztanek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2003

No tak notek nie było przez jakiś czas… Ale to przez mój kompletny brak czasu… Postaram się poprawić ale nic nie obiecuje… :)

W szkole jakoś idzie… 5 i 4 (no i ze dwie 6) są w dzienniku ;p Dzisiaj okazało się, że facetka od polskiego jeszcze przez te 20 lat pracy w szkole nie straciła ludzkiego serca… Przełożyła termin oddania antologii na 12 listopada :D:D:D:D:D Co oznacza, że mam długi weekend by zrobić to cuś *.* Heheee…

A tak wogóle to też jakoś idzie… Są dni z totalnym dołem (tak mniej więcej co drugi dzień ;P) ale i takie co mi odwala :) Jak na przykład dzisiaj :) No i ostanio usłyszałam wiele ciepłych słów na swój temat :) Przedewszystkim chciałam podziękować Agatce =] Dzieki za to co powiedziałaś wczoraj i za to że jesteś :****

Dobra koniec tego… Chciałam jeszcze pwoiedzeć, że byłam dziś u ortopedy… Powiedział, że mam okrągłe plecy. Powinnam ćwiczyć około 40 minut dziennie 6 dni w tygodniu, chodzić na basen przynajmniej 2 razy w tygodniu i mieć specjalne stanowisko pracy i wkładki do butów… Trudno tgrzeba sie bedzie męczyć… Ale powiedział, że napewno nie bedę mieć operacjii… Tylko jak nie bedę ćwiczyć to za pół roku grozi mi gorset… :))

Kończę… Dziś halloween… :) Życzę miłej nocy… ;))))

Evil Devil Key >;]

Ps. Na koniec foteczka :) Może mało halloweenowa ale foteczka ;PPP

pit.jpg

Why…?

3 komentarzy

Znowu notka… Coś dziwnego się ze mną dzieje… ;p

No własnie… „Why?” Nierozumiemy wielu rzeczy… Dlaczego to jest tak a nie inaczej…? Dlaczego ktoś postąpił tak a nie inaczej…? Mogę tak wymieniać długo… Ja też dziś zadałam sobie to pytanie… Nawet dwa razy… Lecz nie chodziło o np. o matmę, ale o coś, moim zdaniem, głębszego… Pytałam się sama siebie dlaczego… Dlaczego ja nie mogę uwierzyć w siebie…? Jak coś bardzo chce to to ie wychodzi tak jakbym chciała… Ehhh… I drugi raz… Czemu Ona tak zrobiła…? To było bardzo miłe… Ale…? Czym sobie na to zasłużyłam… Tym bardziej u tej osoby…? Ehhh… Nie wazne… Musiałam się gdzieś wypowiedzieć…

Agatka =]

3.gif

Kolejna notka ^^

2 komentarzy

Dziś krótko…

Dziś był Dzień Nauczyciela!! :) Ja byłam w szkole na dwóch angielskich :) Potem razem z Justynką, Agatką i Gosią rozdałysmy róże wszystkim nauczycielom, którzy nas uczą + pani pielęgniarce. Oczywiście miałyśmy największy problem z kim? Z p. Madzią! ;p Ale sie w porę znalazła i było OK. Ponieważ nie spotkałyśmy w szkole pani od biologi, geobrafii i ruskiego wziełayśmy sobie po kwiatku ;) I teraz przedemną stoi piękna, ciemnoczerwona róża ;) Po tym wszystkim wróciałam do domu z Justyną i Gosią. Te dwie tu przyszły by zrobić projekt z historii i WOSu o Łazienkach Królewskich… Wszystko poszłóo gładko i około 13.00 skończyłyśmy :) Poszła sobie Gosia po 13.00 Więc ja z Justynką wpadłyśmy na genialny sposób wypstrykania filmu – zrobimy sobie sesje! Pomysł był wręćz GENIALNY! Poprzebierałyśmy się i umalowane robiłyśmy sobie fotki nawzajem :D No i po 15.30 poszłyśmy oddać film do wywoałania i odprowadziłam Justynę na przystanek… :) Film odebrałam… Fotki bardzo fajnie wyszły z wyjątkiem 2 :P

Idę spać… Jutro dwie klasówki… Religia i ruski… Ehhh…

Agatka =]

PS. Dzisiaj fotka do notki! Tyczy się mojego snu z tej nocy… Nie śniło mi się, ze jestem Sailorką ale… Domyslcie sie! ;P

romance43.jpg

Zmiany :)

Brak komentarzy

No tak to co widać to zmiany! Mam nowy layout! Ale ten zrobiłam sama! Zellas tylko zrobiła te techniczne rzeczy. ale i tak jej bardzo dziękuje! :))) Strona z komntarzami jest niedokońca udana ale będzie dobrze :) mam nadzieję :) A teraz wracam do nauki :) Papa

Agatka

4 komentarzy

Parę godzin temu dodałam notkę… Bez łądu i składu… Ale to był chwilowy impuls… Poporstu chciałam wyrazić coś jednej osobie… Ona i tak tu nie zagląda… Nawet nie wie, że ten blog istnieje… Ale chciałam podziękować też wszystkim, dzieki którym moje życie nie jest szare i ponurę… Dziękuje kochani… :***

Jest po 19.00… Dwie godziny temu wróciłam do domu…z łzami w oczach… Płakałam bo nie miałam siły iść dalej… Każdy krok był cierpieniem… Ale nie mogłam się zatrzymać… Musiałam dojść do domu… myślałam wracając… Ten ból to ból głównie fizyczny… Byłam na dodatkowych WFach… Ja, Karina (z IIb), Marika i Kasia… Ja ćwiczyłam przewroty w przód do rozkroku… Wcale mi nie wychodziło… Poprostu uginałam nogi… I wtedy p. Madzia stwierdziła, że ma przykurcz stawów w nogach… to znaczy mam za mocną napięte stawy i nie moge wyprosotwać nóg bo odrazu je zginam… Można się tego pozbyć ale trzeba ćwiczyć… A tych ćwiczeń najważniejszych nie wykonam sama w domu… Tylko na WFie z nauczycielem… Rozciagałam się razem z panią… I taki jest właśnie skutek, że całe nogi mnie bolą i ledwo do domu doszłam… A drugi ból to ból wewnętrzny… Mam uczucie bezradnosci – ja tak bardzo chce a nie mogę… Nie wiem co mam robić… Pewnie uwierzyc w siebie i nie załamywać się… Sama tak powtarzam kolerzankom… Tylko powiedzieć łatwo – gorzej samemu to robić…

Wracam do polskiego… Mam nadzieję że kiedyś będę mogła powiedzieć – Udało mi się! Tylko kiedy i do kogo?! Nie, na brak przyjaciół i wsparcie nie mogę narzekać – wręcz przeciwnie… :)

I tym optymistycznym akcentem kończę tą długą notke… Jak ktoś wytrwał do tej linijki to gratuluję :)

Poprostu – Agata

Dziękuje

Ta notka jest na życzenie Kapuchy… :)

No więc u mnie nic ciekawgo… Tylko mnie staw biodrowy prawej nogi boli, ale przeżyje… ;P

Jutro idę na tenisa… Po raz pierwszy od ponad 2 lat… Mam nadzieję, że bedzie mi dobrze szło… :D I, że mnie wciągnie i każdy sobotni ranek to będzie przygotowanie się na tenisa… :)

A w szkole…? Nic ciekawego… Dziś był sprawdzian z angielskiego… Jakoś poszło… :) Gorzej bedzie w przyszłym tygodniu… W poniedziałek matma i chemia, we wtorek biologia a w piątek polski… Dahhhh… Ale za to we wtorek będzie należyta nagroda!!! :D Ale to tylko dla wtajemniczonych… ;)

no i to na tyle… Jak coś mi się przypomni to coś skrobnę… :)

Lacha ;P


  • RSS