Właśnie wróciłam z sylwestra… Było fajnie ;]

Odbył się on w domu kolerzanki z klasy Agaty – Dorotki, w Józefowie. Ogółem było 8 osób (3 były na wychodnym i lepiej było jak ich nie było ;p). Na początku oglądaliśmy filmiki, w których kolesie robili rużne triki na BMX’ach. Przez pierwsze 15 min to było fajne, ale przez godzinę… – -” Potem wpadliśmy na pomysł obejrzenia „The Ring”. Po około pół godzinie przerwaliśmy oglądanie i poszliśmy na górkę. Na górkę sie szło jakieś pół godziny po piasku i śniegu. Ale warto było. Tam przywitaliśmy nowy, 2004 rok. A z owej górki było widać wszystkie fajerwerki z Warszawy. ;] NAprawdę fajnie to wyglądało, jak nad linią horyzontu pojawiały się kolorowe sztuczne ognie. ;] Następnie wróciliśmy do chaty (około 1.00). Skończyliśmy oglądać „The Ring”. Potem żeby polepszyć atmosferę, obejrzeliśmy sobie „Monty Python i Święty Graal”. No cóż… Obejrzałam pierwsze pół godziny, a potem przysnełyśmy razem z drugą Agatką. A film był głupawy (nie przepadam za angielskim humorem). Następnie wbili się do nas brat Doroty z dwoma kumplami i zaczeli oglądać urywkami „Terminator 3 – Bunt Maszyn”, komentując „Ale to było sztucznie zrobione!” itp. Potem tak samo przeżywali „Matrix Reaktywacja”. Kiedy sobie łaskawi poszli obejrzeliśmy połowę „Piraci z Karaibów – Klątwa Czarnej Perły” i „Katedrę”. Potem chwilę pogadaliśmy (głównie o Rosjanach ;p) i poszliśmy spać (To było tak około 8.30 ;p). O 10.00 się obudziłam ;p. A o 11.00 nasz skład z 5 zmalał do 3 osób. ;p Zjadłyśmy snidanie i pograłyśmy sobie w GTA3 (całkiem fajna gra ;]). Przyjechali rodzice i tak o godzinie 15.00 wróciłam z Sylwestra. ;]

Jutro idę na nocny maraton „Władcy Pierścienia”. Wszystkie 3 części prawie non stop. To wszystko zaczyna się o 22.00 ;]

No to wszystko… Trzeba to odespać ;p

Sleepy Key ;]

Ps. Do Agatki – Dzisiaj jest święto nakazane ;p UroczystośćŚwiętej Bożej Rodzicielki ;p Zapamiętaj to lepiej ;p