No tak… ;] Jestem już na feriach ;] Fajnie ;] Choć jest piątek 10.20 to sobie siedzę w domku i piszę ową notkę ;] Tak nie poszłam na lekcje ;] Tak sobie myslałam, żeby pójść na dwie lekcje albo wogóle nie iść… No ale zadzwoniła do mnie Justynka i powiedziała, że zostaje w domku ;] To ja sama nie bedę szła do szkoły (jeszcze z 5 osób miało się zerwać) więc zostałam w domku ;]

Ten tydzień był okropny!!! Miałam testy podsumuwujące pierwszy semestr TRAGEDIA!! TO trwało dwa dni… W środe pisałam test humanistyczny (polski, historia i wos) a wczoraj matematyczno-przyrodniczy (matematyka, biologia, geografia, fizyka i chemia). Do humanistycznego uczyłam się głównie wosu i historii… I przychodzę na egzamin, przeglądam pracę a tam po jednym pytaniu z wosu i historii… Ludzie… Z polskiego trzeba było napisać dwa wypracowanka (1 krótkie i drugie dłuższe). Oczywiście pisałam sobie na brudno zamiast kreślić i kiedy kończyłam to dłuższe na brudno to pani mówi „jeszcze 15 minut” Zdąrzyłam to przepisać ale nie mam zakończenia… Sławińska mnie zniszczy… Zdepcze… Wypas… – -”” i ten wczorjszy… JEszcze gorzej… Jednego zadania z matmy wogóle nie zrobiłam… Z biologii napisałam, że człowiek jest jajorodny… Wiem, że to głupota… Ale siedziałam w pierwszej ławce przed nauczycielami a oni sobie gadali i to mnie rozpraszało… Ehhhhhh… No i byłam zdenerwowana… Chce o tym zapomnieć…

No ale naszczęsćie dzieki pani dyrektor nie mieliśmy żadnej z trzech klasówek ;]

W niedziele lecę na ferie ;] NAreszcie… ;] Lecę do rodzinki, której defakto nie widziałam dwa i pół roku ;] Pojadę tam z matką i będzie fajnie ;] Wracam w środę 11 ;]

No tyle… Nastepna notka może będzie z ferii a może dopiero po nich ;] Pożujemy zobaczymy ;]

Key on winter holiday ;]