Nareszcie nowa notka… Miała być wczoraj ale coś sie spieprzyło. ;]

Wczoraj (piątek) po szkole przyszła do mnie Karinka, a później Agata. Poszłyśmy po dwie zamówione pizze, wróciłyśmy do mnie i je zjadłysmy. Niedługo potem pojechałysmy do Tesco na ursynowiem, z powodu akcji charytatywnej z „klubu ośmiu”) Ale kierownika już nie było. Z Agatą odprowadziłysmy Karinę do chaty i poszłysmy do Agaty. (przerwa) Wyszłyśmy z Fretką na spacer na desce. ;] Jedziemy po Karinę. No i sobie pjedziłyśmy. Karina odprowadziła nas do chaty. Byłysmy też m. in. na Kazurówce. ;] Tata po mnie przyjechał i pojechałam do domku ;]

Dziś (sobota) O dziesiątej spotkałam się z Agatą i pojechałysmy do siedziby Oriflamu. ;] Tam zostałam konultanką Oriflamu. ;] Dowiedziałam się wszystkiego co muszę wiedzieć (ambtine powiedziane… ;p). Zdobyłysmy jeszcze katalogi taniej i ja pojechałam na tenisa, a Agata do domu. NA tenisie było całkiem fajne… ;] A o 17.00 wychodzimy do Agatki D. na imprezę. Ja zostaje na noc. Ale bedzie fajnie ;] Nie mogę sie doczekać. ;]

Szkoła… = =’ Nie chce nawet mysleć. Po świętach same klasówki! Ruski, biologia, historia, polski…. „Obóz robocopów”… Ehhhh… Cóż zrobić…

Pozdrawiam

Key ;]