‚Aby pokochać jakąś rzecz, wystarczy sobie powiedzieć, że można ją utracić.’ Gilbert Keith Chesterton (1874 – 1936)

Cóż mogę dodać? Szczera prawda… :)

‚Aby znaleźć miłość nie pukaj do każdych drzwi. Gdy przyjdzie Twoja godzina sama wejdzie do twojego domu, życia, serca’

Nie szukałam TYCH drzwi. Pewnego dnia (nie tak całkiem dawno) zadzwonił dzwonek do moich drzwi… Tylko kiedy spałam… (czytaj –> o nie odpowiedniej porze) Tylko czy przez „zdradliwego Judasza” wyrażnie widziałam ową postać? Czy to był tylko cień?

‚Bo miłość to bycie do dyspozycji, to gotowość do tego, by usłużyć, pomóc, przydać się, zaopiekować się. To chęć bycia potrzebnym. ‚ Mieczysław Maliński

Czuję się potrzebna. Mogę zaopiekować się rodziną czy czasami Just, którą traktuje niemalże jak siostrę, a także innymi których w taki czy inny sposób kocham. Ale czasami i to mi nie wystarcza i wtedy czuje się jak ‚śmieć’ którego nikt nie chce podnieść… A nie chce…

‚Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają i muszą się spotkać aby się ominąć. ‚ Jan Twardowski (ur. 1915)

Bez komentarza.

‚U przyjaciół wszystko jest wspólne.’

To prawda! :] 1/10 mojego pokoju jest u Just! :P

‚Gdy jesteśmy zazdrośni, przekonujemy się, że kochamy, tak jak przekonujemy się, że żyjemy, kiedy nas coś zaboli.’ Sidonie Gabrielle Colette (1873 – 1954)

Ponownie – bez komentarza. :)

‚Gdy jesteśmy zazdrośni, przekonujemy się, że kochamy, tak jak przekonujemy się, że żyjemy, kiedy nas coś zaboli.’ Sidonie Gabrielle Colette (1873 – 1954)

***

Ostanio wszystko się zmienia. Generalnie to ja. Coraz łatwiej się denerwuję i szybciej, a co gorsza na rzeczy które są nie ważne i normalny człowiek by się nimi nie przeją… :| Zmienilam też zdanie o jednym samcu. Może przedwcześnie? Może to tylko mylne pierwsze wrażenia? Może poprostu byłam w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedneij porze? Możliwe… Coraz częściej czuje się że jesem gdzieś przez pomyłkę… Można to nazwać „błędem Matrixa”… Wspominałam o tym w cytatach. Naprawdę czuję się jak kawałek papieru który ktoś przez przypadek upuścił… Przykre? Niektórym nasuwa się myśl „Agata!? O czym ty gadasz?! Porąbało Cię?!” ale, niestety, taka jest prawda… Może trochę hypierbolizuje… Może to impuls? Naszczęscie już niedługo wakacje i obóz… Pozwoli mi zapomnieć o domu, szkole, znajomych, bluzce i innych problemach… Będę musiała się skupić na tym co robię ja i moja grupa żeby zrobić to jak najlepiej. Zapomnę / przemyślę / odłoże na inną półkę – może będzie w tedy lepiej?! Oby…

Po prostu: Agata…

PS. Jeszcze prośba – obym mogła komuś wreszcie otworzyć moje czy obozowe drzwi………