Wróciłam. Było fajnie. Dwa tygodnie z rodzicami nad naszym morzem w małej miejscowości Rowy! :D Choć przepowaidali brzydką pogodę było całkiem ładnie z wyjątkiem 4 pochmurnych dni. Opaliłam się! :D

Już pojutrze szkoła. Zawsze nie mogę doczekać się powrotu TAM (tak wiem, jestem INNA). Tak jest i teraz. Ale te egzaminy mnie przytłaczają. ;| Potem jeszcze wybór liceum… Bleeee… ;( I jeszcze, jako ambitna dziewczynka, chce chodzić na mase zajęć dodatkowych. Jak narazie liczba zredukowała się do trzech –> taniec nowoczesny, basen i jeżyk angielski. I tak za dużo… :( Wszystko jest 2 razy w tygodniu. :(

No dobra… Pora coś ze sobą zrobić w przedostanim dniu wakacji…

Pozdrawiam.

Agata (z lekkim uśmiechem rysującym się na jej twarzy :)