kasztanek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2004

No więc tak… Dzisiaj jest niedziela. A w piątek działo się wieleeee rzeczy… :D

Obudziłam się o 6 rano choć mogłam jeszcze pospać niecałą godzinkę. Ale wcale nie żałowałam tych 40 minut bo miałam bardzo przyjemny sen… :] Piątek w szkole był zwyczajny…..z wyjątkiem ostaniej lekcji – angielskiego! Tam to się działy niesamowite rzeczy… Graliśmy w kalambury. Chłopcy versus Dziewczyny. No i miałysmy hasła – do rysowania „Nigdy w życiu” (biednej Just to się nie udało….) lub „Luz Maria” (A-neko też podzieliła los Just), a do pokazania – „Striptiz” (to trafiło się mi… Ale dziewczynki zgadły jak pokazałm rurę… :D). Ale najlepiej się spisali chłopcy… :D Dawid jak pokazywał „Kobietę-Kot”, a przedewszystkim Hajto pokazując „Mały Dzielny Toster”! :D Poprostu miałam taki zajebisty humorek po szkole jak żadko to się zdarza… :D A to była i tak dopiero „gra wstepna”… ;P O 15.00 „Klub Ośmiu” (wolontariat) spotkał się w metrze Pole Mokotowskie… :D Było nas dziewiątka (bynajmniej nie DZIEWIĘĆ!! :P) no i wspaniała pani Horoń… :] Pojechaliśmy do jakiejś szkoły w Ursusie na jakieś coś o Powstaniu Warszawskim… Było z jednej strony nudo jak cholera, a z drugiej poprzebywałam i, tak mi się wydaje, w jakiś sposób zżyłam z kolega z równoległej klasy (bez nazwisk prosze!! :P). :D No i to nam zajeło łącznie trzy i pół godzinki… :D Wróciliśmy prosto do szkoły na dyskotekę…która była beznadziejna, nie oszukujmy się. Było samo techno i disco-polo. Ale troszke się „wyszalałam”. :D Po dyskotece razem z Just nocowałysmy u A-neko. Troczke nadrobiłysmy to czego nie było na dyskotece. A głównie to gadałyśmy o wszystkim przy kanałach muzycznych. :D Zasnełysmy około 5 a wstałysmy o 9. Te 4 godziny snu odbiły się na mnie… ;P A-neko wstała by wyłączyć budzik w komórce Just a ja na to „Czemu nie odebrałaś tego telefonu?” A A-neko „Agata! To był budzik!” No… :D

I tak spędziłam ten piątek… Sądzę, że długo go nie zapomnę… Chyba, że zdarzy się coś co przysłoni zdarzenia sprzed dwóch dni… ;)

A teraz, tradycyjnie, piosenka. Tym razem to tłumaczenie utworu Seleny pt „Dreaming About You”. Każdy pewnie zinterpretuje to inaczej. Pewnie bardziej to ubarwi. ;]

Późno w nocy, kiedy cały świat śpi
Ja nie śpię i myślę o Tobie
I pragnę, że gdzieś w gwiazdach jesteś Ty
Myśląc o mnie, też

Gdyż ja śnię o Tobie tej nocy
Aż do jutra, chcę przytulić Cię mocno
I nigdzie indziej w świecie nie wolałabym być
Niż tu w moim pokoju, śniąc o Tobie i o Mnie

Zastanawiam się, czy kiedyś mnie widziałeś, I ja
Zastanawiam sie, czy wiesz, że jestem tu
Jeśli spojrzysz w moje oczy, czy zobaczysz co jest w środku?
Czy jeszcze się zatroszczysz?

Chcę poprostu zamknąć Cię w ramionach, ale dotąd
Wszystko co mam to sny o Tobie
Więc czekam na dzień i odwagę by powiedzieć

Jak bardzo Cię kocham
Tak, ja

Będę śnić o Tobie tej nocy
Aż do jutra, chcę przytulić Cię mocno
I nigdzie indziej w świecie nie wolałabym być
Niż tu w moim pokoju, śniąc o Tobie i o Mnie

Późno w nocy, kiedy cały świat śpi
Ja nie śpię i myślę o Tobie
I nie mogę przestać wierzyć, że przyjdziesz do Mnie

I powiesz „Kocham Cię”
Ja Ciebie też kocham

Teraz śnię z Tobą tej nocy
Aż do jutra i do końca mego życia
I nigdzie indziej w świecie nie wolałabym być
Niż tu w moim pokoju, śniąc z Tobą wiecznie

Taaaak… Torszke to skróciłam… Mogę dodać tylko „WIEM (coś), ALE NIE (mogę/chcę) POWIEM”

Agata, której cieszy się mordka ;]

PS. Niesamowite co może się zdarzyć w ciągu zaledwie 5 dni… Jak można się zmienić… Heh… Ale to chyba dobrze… :D

Bajka… :)

4 komentarzy

Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje, uczucia oraz ludzkie cechy – takie jak: dobry humor, smutek, mądrość, duma; a wszystkich razem łączyła miłość. Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie. Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze, aby na zawsze opuścić wyspę. Tylko miłość postanowiła poczekać do ostatniej chwili. Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lądu – miłość poprosiła o pomoc.
Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim luksusowym jachcie. Miłość zapytała:
- Bogactwo, czy możesz mnie uratować ?
- Niestety nie. Pokład mam pełen złota, srebra i innych kosztowności. Nie ma tam już miejsca dla ciebie. – Odpowiedziało Bogactwo. Druga podpłynęła Duma swoim ogromnym czteromasztowcem.
- Dumo, zabierz mnie ze sobą ! – poprosiła Miłość.
- Niestety nie mogę cię wziąźć! Na moim statku wszystko jest uporządkowane, a ty mogłabyś mi to popsuć… – odpowiedziała Duma i z dumą podniosła piękne żagle. Na zbutwiałej lódce podpłynal Smutek.
- Smutku, zabierz mnie ze sobą ! – poprosiła Miłość,
- Och, Miłość, ja jestem tak strasznie smutny, że chcę pozostać sam. – Odrzekł Smutek i smutnie powiosłował w dal. Dobry humor przepłynął obok Miłości nie zauważając jej, bo był tak rozbawiony,
że nie usłyszał nawet wołania o pomoc. Wydawało się, że Miłość zginie na zawsze w głębiach oceanu… Nagle Miłość usłyszała:
- Chodź! Zabiorę cię ze soba ! – powiedział nieznajomy starzec.
Miłość była tak szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia, że zapomniała zapytać kim jest jej wybawca. Miłość bardzo chciała się dowiedzieć kim jest ten tajemniczy starzec.
Zwróciła się o poradę do Wiedzy.
- Powiedz mi proszę, kto mnie uratował ?
- To był Czas. – Odpowiedziała Wiedza.
- Czas ? – zdziwiła się Miłość. – Dlaczego Czas mi pomógł ?
- Tylko Czas rozumie, jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłość. – Odrzekła Wiedza.

Bardzo ładna „bajka”… :) Ja mogę dodać, że majtkiem na statku Czasu była Cierpliwość… :)

Pozdrawiam… :D

PS. Ja kce juz piątek!!!!!!!!!!!

Tam jest nowa gwiazda na moim niebie
Znam cię tylko przez chwilę
Ale moje serce zdaje się poddawać twojej miłości
Jestem ofiarą twego uśmiechu

Zawsze w miłości
Ty i ja
Zawsze w miłości
My oboje wiemy dlaczego
Jak dni przychodzą i odchodzą
Tam jest właśnie jedna rzecz ja wiem
Musimy spróbować

Strzała amora przebiła moje serce
Ale nie czuję bólu
W końcu nie ma nic do zyskania lub nic do stracenia
W tej głupiej miłosnej grze

Zawsze w miłości
Ty i ja
Zawsze w miłości
My oboje wiemy dlaczego
Jak dni przychodzą i odchodzą
Tam jest właśnie jedna rzecz ja wiem
Musimy spróbować

PS. 11 września 2001 – 11 września 2004.

['] [']

New ME

4 komentarzy

Wreszcie notka i wreszcie nowy szablon. Tamten się popsuł i dłuuuugo szukałam nowego. ;) I wreszcie znalazłam ten. =D

W szkole jak to w szkole. Nudy i nauka. =( I coś/ktoś jeszcze. Ale o TYM x2 wiedzą 2 / 3 osoby…

Wczoraj w szkole nie było Just. I na angielskim jakoś bardziej zżyłam się z Niokkunią. Wieczorem od godziny 18.00 do 22.30 gadałyśmy na gg w zasadzie o jednym. W każdym bądź razie to dotyczyło TEGO. Ta rozmowa była mi bardzo potrzebna. Dowiedziałam sie paru rzeczy ale i także Niokkunia udzieliła mi cennych rad. Naprawde. I bardzo Ci za nie dziękuje NIOKKUNIO!! :D I przekam sobie, jej i wam że się zmienie. Zmienie na lepsze. Pewnie wiele osób tego nie zauważy. Ale chcę osiągnąć pare rzeczy i dzięki tej rozmowie są one bardziej osiągalne. (to chyba błąd językowy ale mam to w…).

Wiem, że te powyrzsze słowa są dla wielu z was nie jasne. Przepraszam. Ale pisałam to dla siebie.

Może coś tu się jeszcze poajwi dzisiaj.

Pozdrawiam

Agata ;)


  • RSS