No więc tak… Dzisiaj jest niedziela. A w piątek działo się wieleeee rzeczy… :D

Obudziłam się o 6 rano choć mogłam jeszcze pospać niecałą godzinkę. Ale wcale nie żałowałam tych 40 minut bo miałam bardzo przyjemny sen… :] Piątek w szkole był zwyczajny…..z wyjątkiem ostaniej lekcji – angielskiego! Tam to się działy niesamowite rzeczy… Graliśmy w kalambury. Chłopcy versus Dziewczyny. No i miałysmy hasła – do rysowania „Nigdy w życiu” (biednej Just to się nie udało….) lub „Luz Maria” (A-neko też podzieliła los Just), a do pokazania – „Striptiz” (to trafiło się mi… Ale dziewczynki zgadły jak pokazałm rurę… :D). Ale najlepiej się spisali chłopcy… :D Dawid jak pokazywał „Kobietę-Kot”, a przedewszystkim Hajto pokazując „Mały Dzielny Toster”! :D Poprostu miałam taki zajebisty humorek po szkole jak żadko to się zdarza… :D A to była i tak dopiero „gra wstepna”… ;P O 15.00 „Klub Ośmiu” (wolontariat) spotkał się w metrze Pole Mokotowskie… :D Było nas dziewiątka (bynajmniej nie DZIEWIĘĆ!! :P) no i wspaniała pani Horoń… :] Pojechaliśmy do jakiejś szkoły w Ursusie na jakieś coś o Powstaniu Warszawskim… Było z jednej strony nudo jak cholera, a z drugiej poprzebywałam i, tak mi się wydaje, w jakiś sposób zżyłam z kolega z równoległej klasy (bez nazwisk prosze!! :P). :D No i to nam zajeło łącznie trzy i pół godzinki… :D Wróciliśmy prosto do szkoły na dyskotekę…która była beznadziejna, nie oszukujmy się. Było samo techno i disco-polo. Ale troszke się „wyszalałam”. :D Po dyskotece razem z Just nocowałysmy u A-neko. Troczke nadrobiłysmy to czego nie było na dyskotece. A głównie to gadałyśmy o wszystkim przy kanałach muzycznych. :D Zasnełysmy około 5 a wstałysmy o 9. Te 4 godziny snu odbiły się na mnie… ;P A-neko wstała by wyłączyć budzik w komórce Just a ja na to „Czemu nie odebrałaś tego telefonu?” A A-neko „Agata! To był budzik!” No… :D

I tak spędziłam ten piątek… Sądzę, że długo go nie zapomnę… Chyba, że zdarzy się coś co przysłoni zdarzenia sprzed dwóch dni… ;)

A teraz, tradycyjnie, piosenka. Tym razem to tłumaczenie utworu Seleny pt „Dreaming About You”. Każdy pewnie zinterpretuje to inaczej. Pewnie bardziej to ubarwi. ;]

Późno w nocy, kiedy cały świat śpi
Ja nie śpię i myślę o Tobie
I pragnę, że gdzieś w gwiazdach jesteś Ty
Myśląc o mnie, też

Gdyż ja śnię o Tobie tej nocy
Aż do jutra, chcę przytulić Cię mocno
I nigdzie indziej w świecie nie wolałabym być
Niż tu w moim pokoju, śniąc o Tobie i o Mnie

Zastanawiam się, czy kiedyś mnie widziałeś, I ja
Zastanawiam sie, czy wiesz, że jestem tu
Jeśli spojrzysz w moje oczy, czy zobaczysz co jest w środku?
Czy jeszcze się zatroszczysz?

Chcę poprostu zamknąć Cię w ramionach, ale dotąd
Wszystko co mam to sny o Tobie
Więc czekam na dzień i odwagę by powiedzieć

Jak bardzo Cię kocham
Tak, ja

Będę śnić o Tobie tej nocy
Aż do jutra, chcę przytulić Cię mocno
I nigdzie indziej w świecie nie wolałabym być
Niż tu w moim pokoju, śniąc o Tobie i o Mnie

Późno w nocy, kiedy cały świat śpi
Ja nie śpię i myślę o Tobie
I nie mogę przestać wierzyć, że przyjdziesz do Mnie

I powiesz „Kocham Cię”
Ja Ciebie też kocham

Teraz śnię z Tobą tej nocy
Aż do jutra i do końca mego życia
I nigdzie indziej w świecie nie wolałabym być
Niż tu w moim pokoju, śniąc z Tobą wiecznie

Taaaak… Torszke to skróciłam… Mogę dodać tylko „WIEM (coś), ALE NIE (mogę/chcę) POWIEM”

Agata, której cieszy się mordka ;]

PS. Niesamowite co może się zdarzyć w ciągu zaledwie 5 dni… Jak można się zmienić… Heh… Ale to chyba dobrze… :D