Nowy szablon. Typowo jesienny. I jego treść bardziej jest adekwatna do „mnie”. :)

Ostanio dużo rzeczy dzieje się wokół mojej osoby… Za dużo. Chyba nienadążam. Gubię się. Nie chce się tu rozwodzić o TYCH i INNYCH sprawach – zły czas w nie odpowiednim miejscu. Przyrko mi.

Od zeszłej soboty jestem w takim melachonijnym nastroju – przygnębiona, „zgaszona”, jakby zamknięta w sobie… Nie okazuje tego, bo mimo wszystko staram się „być normalna”… Przynajmniej ta zewnętrzna skorupa taka jest… ;) Ale nawet czy na lekcji, przerwie czy kiedy jestem w jakimś większym gronie moje myśli są daleko… Albo bardzo, bardzo blisko… Czasami zawet za blisko…

Musze się wziąść z garść… Od paru dni i Just i A-neko narzekają na mnie… Ale nawet i mnie zaczeło moje zachowanie wkurzać… Zaczełam od „wyżaleniu” się Just (po szkole) i długiej rozmowie z A-neko na gg. Musze wziąść się za SWOJE życie! Tak wiec w tym tygodniu „powieje chłodem”… :P Może w tym tygodniu zrobię duży krok ku moim marzeniom?! Oby się udało… Obym się zdecydowała!! [to było zwrot do nadawcy - nevermind XD]

To chyba na tyle… Już późno… Ide spać… Ciekawe co mi się przyśni… Hmmmm… ;]

Dobranoc

Trzymajcie kciuki

PS. Fragmenty piosenki „Changes” ze Shreka 2
„Still don’t know what I was waiting for
And my time was running wild
A million dead-end streets and
Every time I thought I’d got it made
(…)
I’m much too fast to take that test”
PS2. Czemu ja wciąż czuje TEN zapach…? Przyjemne, aczkolwiek…