Dzisiaj środa. Dopiero połowa tyogdnia za mną – ta lepsza. Ale mimo wszystko cały ten czas jestem strasznie zmęczona, śpiąca, rozkojarzona, bezradna, roztrzepana. W szkole nie ma lekko – na rosysjki musze umieć wszystkie słówka ekologiczne jakie istanieją a na polski muszę znać Pana Tadeusza i to nie tylko to co napisał Mickiewicz (nie pytajcie – kocham moją polonistkę! Sławińska RULZ the world! __-__). A jutro ide na zawody w unihocka! Cieszę się, bo to defakto moje pierwsze zawody. Musimy wygrać! :D No a w piątek TYLKO trzy klasóweczki – ruski, anglik i historia. Zyć nie umierać. Umierać nie żyć. I tak trzymać.

Dzisiaj poszłam na dodatkowy polski. Było bardzo fajnie i to o dziwo z panią Sławińską. Było śmiesznie; naraziłam się jej podając niepełne porówanie no i wreszcie zaliczyłam Elegię —> dostałam 5!! :D Kolejny raz udowodniłam sobie samej że jednak chcę i potrafię. :D Kolejne małe zwycięstwo! :D Ale przechodząc do tematu… Na zajeciach pojawiły się dwa piekne wiersze
-”Kot w pustym mieszkaniu” Wisława Szymborska
-”Czas” Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Pierwszy jest naprawdę piękny. Spojrzenie z punktu kocura na śmierć. Ellegante! :D No i ten drugi.
<>
To napisałam o tym wierszu na lekcji. Zainteesowanych naprawdę zachęcam do przeczytania go – jest genialny. :D
„To taki kopniak od Boga” powiedziała Ayaneko. To że taki wiersz dzisiaj omawialiśmy z TAKIM PRZESŁANIEM. Może faktycznie to znak, jeden z wielu. Powołując się na treść wiersza – we wrześniu dostałam od czasu króciutką spódnieczkę złotą, miękką i delikatną spódniczkę, od ponad miesiąca chodzę w szarym, grubym i szorstkim płaszczu. A, kto wie, może pod choinką znajde piękną złotą bluzeczkę?! Bardzo bym chciała. Chociaż ją przymierzyć… ;)

No a teraz wiersze. Pikne wiersze. Brakujące elementy w układance zycia. ;)

W różowym kolorze

Podaruj mi Boże

Życie w różowym kolorze

Albo przynajmniej pozwól uwierzyć

Że takie jest

Bym nie musiała już ronić łez

Nad szarością swego bytu

Odzianego w smutki, odartego z
promiennego zachwytu…

Lubawa,3.11.2004r.
Autor: Anka

/pod skrzydłami anioła/

Chciałabym zasnąć pod skrzydłami anioła
Mego stróża
Kiedy będę śniła, by nade mną czuwał
By dobrą gwiazdą snu drogę oświetlił
By z księżyca blaskiem sen mój piękny spełnił
Albo o poranku już ze wschodem słońca
Byle tylko anioł skrzydłem mnie nie trącał
Żebym nie zbudziła się czasem zbyt prędko
Chciałabym swój sen wyśnić do końca

Lubawa,31.08.2004r.
Autor: Anka

Amen.

PS. MAYA!! Dzięki za Twoje komentarze i wytrwałość w opdwiedzaniu mojego bloga. :* Jakbyś mogła to podaj adres swojego bloga lub wogóle się odezwij! :D Please & thanks… GG:2536095