Kiedy nikogo nie będzie i pomyślisz,
że nikomu nie zależy.
Kiedy cały świat opowie się przeciwko Tobie
i poczujesz się osamotniony.
Ja będę obok
Kiedy ten na kim najbardziej Ci zależy,
nie będzie dbał o Ciebie.
Kiedy ten, komu dasz swoje serce, rzuci Ci je w twarz.
Ja będę obok
Kiedy osoba, której zaufałeś zdradzi Cię.
Kiedy ten, z którym dzielisz wszystkie myśli i tajemnice,
nie będzie pamiętał nawet o Twoich urodzinach.
Ja będę obok
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebował,
to ktoś, kto Cię wysłucha.
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebował,
to ktoś, kto otrze Twoje łzy.
Ja będę obok
Kiedy Twoje serce będzie tak bolało,
że nie będziesz mógł nawet oddychać.
Kiedy będziesz chciał już tylko położyć się i umrzeć.
Ja będę obok
Kiedy zaczniesz płakać słysząc smutną piosenkę.
Kiedy łzy nie będą chciały przestać płynąć.
Ja będę obok
Więc widzisz, będę obok aż do końca.
To jest obietnica, którą mogę Ci dać.

To może odemnie usłyszeć każdy. Może nie wszystko i nie zawsze, ale może. Jestem taka z natury – zazwyczaj na pierwszym miejscu stoją moi bliscy a dopiero potem ja i moje potrzeby. Będę stała cierpliwie [szok!] i czekała aż wreszcie będę mogła podejść i pomóc. Ale ja też potrzebuję ‚mieć’ lub wiedzieć że ZAWSZE jest taka osoba, która ‚jest obok’. No dobra – jedna jest. Zawsze, w ten czy w inny sposób jest. Może to zabrzmi egoistytcznie i mogę tą osobę urazić, ale to mi niewystarcza. Nie to, że to nie jest to, czego oczekiwałam czy coś w tym stylu. Nie. Bynajniej. Dostałam nawet z nawiązką. ;) Ale mam 15 lat. Przechodzę okres dojrzewania. Moje ciało i psychika się zmieniają. Potrzebuję faceta! [dziwnie to zabrzmiało ^^"] Ale nie mogę już więcej sama się oszukiwać. Natury nie oszukam. Potrzebuję faceta, na którego mogę zawsze liczyć, pogadać, wypłakać się, wesprzeć na ramieniu, no i tego co mi najbardziej brakuje – przytulić się. Nie mam na myśli ślimaczenia się itp. Przyjaciel. That’s enough for me.
Chcę, aby wiedziały o sensie tego wiersza jeszcze 3 osoby. Czwarta, a w zasadzie pierwsza osoba powinna DOSKONALE I ZAWSZE O TYM WIEDZIEĆ.

By zrozumieć

By zrozumieć o czym myślisz trzeba nieźle się nagłowić,
często mówisz wiele rzeczy, całkiem łatwo ci przychodzi
ukrywanie swoich uczuć, masz w naturze zachowanie,
które nie jest nazbyt proste,kiedy chodzi o kochanie.

Są skrajności, które łączy twoja jedna postać śmiała,
jesteś tym kim chciałeś zostać, często jednak nie pozwalasz,
by podołał ktoś ogarnąć, to co w tobie jest prawdziwe,
mówiąc- milczysz, tak jest prościej- przejść przez życie dość burzliwe.

Jednak jest coś, co cię zdradza,
Blask twych oczu to wyraża,
że pod maską codzienności,
skrywasz duszę o ogromnej wrażliwości……..

Taaaak… Ja to ‚wiem od zawsze’. Ale ty nie wiesz o mnie wiele. Oceniasz mnie po ‚opakowaniu’. [[KitKat to nie biore. Pozdro dla Justyny P. :]] Ubzdurałeś sobie i wmówiłeś sobie coś i trudno będzie cię od tego odwieść. Ale ja mimo wszystko spróbuje. Mimo wszystko. Rozdrapię głębokie, świeże rany by pokazać Ci jak bardzo się myliłeś i jak bardzo mnie zraniłeś. Albo sam mi udowdnisz to, co mi powiedziała jakiś miesiąc temu Just…

Pewien Pan P. miał rację – kobiety zmieniają się w pełnię księzyca. Mam nadzieję, że męzczyźni [a z właszcza jeden taki] TEŻ. Dziękuje. [[Zawieszam Amen. Do odwołania.]]