No cóż. Aż 7 komentarzy do Listu. Jestem pod wrażeniem. Dziękuje.

Co do komentarzy.
Madzia – tak, pisząc ten list nie miałam Ciebie na myśli.
Sil – dziękuje. Wiem, że to było odważne pocunięcie, ale byłam świadoma konsekwencji. Zmieniam się. Na lepsze. To ja ide do świata, a nie On do mnie. ;) A czy daje do myślenia? Owszem. O to mi chodziło. Podwójne dno – moja specjalność. ;)
Niokkunia – Znasz powód mojej poprzedniej notki. Więc chyba mnie rozumiesz. Nie pamiętam o Tobie?! Jak to? Że napisałam o Madzi to już o Tobie zapomniałam? Poprostu jej musiałam coś powiedzieć. Pamiętam o Tobie. Nie mów tak.
A-neko – Tak. Chodziło mi o osoby, które były wczoraj w fundacji, czyli też o Ciebie. Nie wypieraj się, ze nie jesteś egoistką. Każdy jest. Dla każdego ważny jest jego własny tyłek. Tylko jedni są bardziej, a drudzy mniej. Więc nie odbieraj tego tak dobitnie. Nie napisałam (i tym bardziej nie pomyślałam), że byłaś w fundacji to jesteś egoistyczną kretynką. NIE!

Dzisiaj wiem, że popełniłam wczoraj błąd. Przepraszam. Ale to był odważny krok. Przestałam udawać ślepą. I przestałam milczeć.

PRZEPRASZAM. NAPRAWDĘ NIE CHCIAŁAM NIKOGO ZRANIĆ. TO BYŁ MÓJ BŁĄD. JESTEM SAMA SOBIE WINNA.

ALE NIE ŻAŁUJE.

NIE OBRAŻAJCIE SIE I NIE BĄDŹCIE ŹLI. JA NAPRAWDE NIE CHCIAŁAM ŹLE.

Nie chciałam…

Agata