Ah yeah that’s right
All you single people out there
This is for you

I’m not waitin’ around for a man to save me
(Cos I’m happy where I am)
Don’t depend on a guy to validate me
(No no)
I don’t need to be anyone’s baby
(Is that so hard to understand?)
No I don’t need another half to make me whole

Make your move if you want doesn’t mean I will or won’t
I’m free to make my mind up you either got it or you don’t

[Chorus:]
This is my current single status
My declaration of independence
There’s no way I’m tradin’ places
Right now a star’s in the ascendant

I’m single
(Right now)
That’s how I wanna be
I’m single
(Right now)
That’s how I wanna be

Ah yeah Uh Huh that’s right

Don’t need to be on somebody’s arm to look good
(I like who I am)
I’m not saying I don’t wanna fall in love ‚cos I would
I’m not gonna get hooked up just ‚cos you say I should
(Can’t romance on demand)
I’m gonna wait so I’m sorry if you misunderstood

[Chorus]

Everything in it’s right time everything in it’s right place
I know I’ll settle down one day
But ’til then I like it this way it’s my way
Eh I like it this way

Make your move if you want doesn’t mean I will or won’t
I’m free to make my mind up you either got it or you don’t
‚Til then I’m single

This is my current single status
My declaration of independence
There’s no way I’m tradin’ places
Right now a star’s in the ascendant

Taaaak. Dobrze wszystkim znana piosenka. Kiedy jeszcze byłam załamana itp. wmawiałam sobie, że to prawda. Że lubie siebie taką jaką jestem. Że nie potrzebuje drugiej połówki, żeby stać się całością. Ale wmawiałam sobie tylko i w to „wierzyłam”.
A teraz, kiedy „zapomniałam” i zmieniłam się, to uważam, że to prawda. Ten tekst to prawda, ale nie dokońca. Potrzebuję bliskości samca, ale nie po to, żeby móc mówić „To mój chłopak”, albo żeby migdalić się z Nim przy kolerzankach [Oops!]. Tylko potrzebuję ciepła, bliskości, zrozumienia, poczucia bezpieczeństwa, i czucia się potrzebną. No. A piosenka jest tak czy siak zajebista.

Wokół poprzednich notek zrobiło się głośno. Ojej. Jetem naprawdę w szoku, że 3 dziewczyny się za mną wstawiły, chociaż ich o to nie prosiłam i byłaby to ostania rzecz jaką bym zrobiła w tej sytuacji. Jestem w jeszcze większym szoku, że jedną z tych osób była Zuzia. Nie oszukujmy się – nie mam z Zuzią za dobrego kontaktu, a tym bardziej nie gadamy o mnie i „moim świecie”. Więc dziękuje Madziu, Kasiu i Zuziu. Nie spodziewałam się. :* M.in. dzięki Wam jestem tym, kim jestem dzisiaj. ;)

Kasiu – masz rację. „Rozumiem” nie oznacza „Wybaczam” lub „Zapominam”. To we mnie cały czas żyło. Bardziej czułam „niechęć” do K. niż do G. No bo jak mam się czuć skoro chłopak ufa bardziej dziewczynie, którą poznał 22 godziny temu i rozmawia z Nią o MOICH uczuciach i myslach? Dziwne, nie? Dwie osoby, które uważałam, że są mi bliskie mnie wydymały, oszukały. I jak ja mam się czuć lub jak miałam się czuc? Oczywiście, uśmiechnęłam się i powiedziałam „Nie ma sprawy.” Teraz bym tak nie zrobiła. Może z G. było by podobnie, ale z Panem K. rozmowa by się odbyła odrazu, nie zważając czy jest głodny czy może boli go kolano, i napewno by nie była to spokojna rozmowa w atmosferze miłości. O nie, co to to napewno nie.

NIE MAM ŻALU. GOSIA, CIEBIE JESTEM W STANIE ZROZUMIEĆ, CHOICAŻ MAM Z TYM PROBLEMY. ALE TO JEGO WINA. ON ZACHOWAŁ SIĘ OKROPNIE. JAK MAŁA, PRZERAŻONA MĘSKA PICZA. Ojej, jak mi przykro. Zraniłam męskie ego. No porpostu tylko usiąść i się, kurwa, rozpłakać.

Just – Nie jesteś jego warta.
Kasia – Jesteś dla niego za dobra.
Madzia – Stracony czas. Daruj sobie.

I TERAZ WIEM, ŻE TO PRAWDA. DZIWIĘ SIĘ SAMA SOBIE, ŻE AŻ TAK MOCNO UWIERZYŁAM W COŚ. W COŚ NIEREALNEGO. ZAMIAST WZIĄŚĆ SIĘ W GARŚĆ, JA ŚLEPO WIERZYŁAM W NIEGO I W LEPSZA PRZYSZŁOŚĆ, KTÓREJ TAK SIĘ BOJĘ. ALE NASZCZĘŚCIE DAŁAM SOBIE SPOKÓJ. ZMIENIŁAM SIĘ NA LEPSZE. CHOCIAŻ CIERPIAŁAM, WIEM ŻE TO BYŁO POTRZEBNE I PONIEKĄD, DOBRE. DOBRE BO ZROZUMIAŁAM I BĘDĘ SIĘ CIESZYĆ Z MNIEJSZYCH RZECZY. I OKAZAŁEŚ SIĘ BEZDUSZNYM EGOISTĄ. I ZA TO MOGĘ CI PODZIEKOWAĆ…

…KRZYSIU.

Uwaga! Kolejna rada z podręcznika dla akwizytorów Just!
Nie skreślam Cię, ale Z GÓWNA MIODU NIE WYCIŚNIESZ!!

Pozdrawiam.

Szczęsliwa, choć singlowa, z wspaniałymi przyjacółmi i nowa
Agata