Pewnego dnia młoda kobieta otrzymała 12 róż z bilecikiem, na którym napisano: „Od osoby, która cię kocha”. Nie było jednak podpisu.

Kobieta nie była zamężna, jej myśl pobiegła więc do mężczyzn jej życia: do dawnych sympatii, do nowych znajomych. „Może to matka i ojciec? Jakiś kolega z pracy?”

Zrobiła w myśli listę ewentualnych osób. Wreszcie zatelefonowała do swej przyjaciółki, by ta pomogła rozwiązać zagadkę.

Jedno zdanie przyjaciółki nagie podsunęło jej myśl.

- Powiedz, to ty przysłałaś mi te kwiaty?

- Tak.

- Dlaczego?

- Gdyż ostatnio, gdy rozmawiałyśmy, byłaś w czarnym humorze. Chciałam, byś spędziła jeden dzień, myśląc o WSZYSTKICH osobach, które ciebie kochają.

O kim bym pomyślała i co bym zrobiła, gdybym to JA dostała taki bukiet z TAKIM bilecikiem…….?

* * * * * * * * * * *
PS. 01.04.2005

Wywaliłam jeden wpis z xsięgi. Tak, był on obraźliwy i niemiły. Wywaliłam go tylko dlatego, że zarzucał mi coś czego nigdy nie napisałam ani nie powiedziałam.
Dziewczyno (chłopaku ?) zastanów się – mówisz że jestem beznadziejna. a niby skąd wiesz? Użycie ksywki nieczyni z ciebie najlepszej. ;/