Karol Wojtyła

Jan Paweł II

NASZ Papież

[*]

* * *

Miałobyć dobrze. Panowała względna równowaga. Smutek przeważał szalę z radoscią, ale tylko troszeczkę. Lecz wygrało doświadczenie.

Dzisiaj usłyszalam wiele przykrych słów ‚zza ściany’. Niewiele mniej ja sama powiedziałam. Jest mi cholernie ciężko. A jutro? Jutro dalej będę robiła to, co mi najlepiej wychodzi, czyli dobrą mine do złej gry. Wciąż będę wykrzywiać usta w coś przypomnacjące uśmiech i wsiąż skrywać najgłębsze uczucia i pragnienia.
Są 2, no może 3 osoby, któym mogę wszystko powiedzieć. Nawet na jednej przerwie. Nawet jeżeli TA OSOBA powie jedno zdanie, tak proste i banalne, to to zabrzmi zupełnie inaczej. O wiele bardziej prawdziwie i przejmująco. Ten głos nie przejdzie przez ucho, a przez serce.

Teraz, kiedy jest naprawdę źle i cięzko, jestm kompletnie sama. Jedyne co mi pozostaje to kazałek papieru za szkłem i czerwone słoneczka. Lecz tylko ON jest ze mną zawsze. Co noc. Gdy mój mózg sprawia, że się boję, jestem szczęsliwa lub jestem w zupełnie innym świecie.

Tylko ON.

Tylko pluszowy miś.