Ty wiesz, że ja nie wiem co to jest
Ale jest coś w Tobie nieodpartego.

Czy Ty nie próbujesz powiedzieć mi, że On nie jest w moim typie
Ukrywam to co czuje naprawde
Kiedy on sprawia że jestem słaba mimo pożądania

Wiem, że powinnam dać mu trochę czasu
Dać mu to przemyśleć, ja lubie polować ale nie mogę
Przestać podsysać ognia namiętności
Wiem, że powinnam powiedzieć nie.

ALE ONE JEST NIEODPARTY
BLISKI I INDYWIDUALNY
TERAZ NIEUNIKNIONY
TRUDNIEJ ODDYCHAM, WIĘCEJ NIŻ TYLKO
FIZYCZNIE GŁĘBIEJ NIŻ DUCHOWO

Pod tajemniczym zaimkiem ‚ON’ nie kryje się już pluszowy miś.

Nawet jeżeli pod ‚ON’ kryje się parę osób, to każda z nich jest wyjątkowa. Słowa i czyny kazdego z nich były wspaniałe i ‚na właściwym miejscu i wlasciwej porze’. Nigdy za dużo. Ewentualnie – za mało.

Lecz w szkole nadal jest normalnie. Uczucia są głęboko schowane. Lecz czasem, gdy zostaje ‚sama’ albo pod wpływem jakiegoś boźdzca zaczynam rozmyślać. I tak sobie myślę, co będzie jeżeli któregoś z ‚NICH’ zabraknie. Moze nie na zawsze, ale gdy to co było wczoraj lub jest dzisiaj nigdy nie powróci nawet w 0,01. I nieważne czy to bedzie ‚ON1′, ‚ON2, ‚ON3′ czy ‚ON4′.

* * * * *

zadobre serce…
zadużo wrażliwości…
zasilny i za trudny charakter…