kasztanek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2005

dziwnie… ;/

Brak komentarzy

Pełna słów
niewypowiedzianych myśli
kłębiących się wszędzie
czających się w głowie
Będę czujniejsza
Już
Znowu
Kiedy powiesz..

Jest jakoś…dziwnie. Ani nie jestem zdołowana, ani rozradowana. Jest tak nijak… :| Niby dobrze, ale nie dokońca. Dobra mina do złej gry. ZNÓW. No ale moze to tylko przejsciowy. :) Mam taką nadzieję. Będzie dobrze. Musi być dobrze jak dzisiaj doszliśmy do wniosku z Maciejem… :)

Oby tak bylo. :)

Nine Eleven. Ja pamiętam. Wspólczuje. Ten dzień jest dla mnie szczególny. Szczególnie smutny. Szczerze mówiąc, bardziej przyżyłam WTC niż śmierć Papieża. Nie uśmiecha mi sie to dzisiejsze bierzmowanie. Niby to tylko msza, ale tak jakoś dziwnie.

9.11. Super Ordinary Heros [']

- – - –

Wróciłam z obozu integracyjnego! Było bardzo fajnie i śmiechowo! :D

Trafiłam do fajnej i ‚otwartej’ na ludzi – szkoły. Klase mam dość małą (30) ale fajną. Ludzi są wyjątkowi i zajebiści. :D Uśmiech nie schodził mi z buzi, nawet gdy uczyliśmy się matematyki o godzinie 3 w nocy / nad ranem. :) Chociaż były chwile ‚zwątpienia’. Ale świat NIE jest idealny. Ale to chyba lepiej.

Oczywiscie gwaizdą klasy, i chyba obozu, jest Ivonka (czytaj Iwonka lub Ajłonka). Dziewczyna z mojej klasy. Jest jakaś nawiedzona – izoluje się, a jak chcemy się z nią zintegrować to jest chamska i wredna. Ale to chyba dzięki niej się najbardzoj zintegrowali i polubili. :D No i sławenta rozmowa z nią o wypadaniu jajników i ŻELPENACH! :D –> tłumaczyłyśmy Ivonie że najlepiej jest sie masturbować ŻELPENEM [obawiam się, że ona w to uwierzyla...]

To tyle. Za 3 godziny mam bierzmowanie. Nie wiem za bardzo co mam robić, ale może dzieki tłumaczeniu Just dam rade. :D OD 15 (mam nadzeije) mówcie mi Agato Katarzyno Magdaleno! :D

Buziaki – zwłaszcza dla Ig z Kochana! :*

1 września

1 komentarz

Dzisiaj początek mojej edukacji w liceum. Dokładniej w XXVIII LO im. J. Kochanowskiego – klasa Ig.

Rozpoczęcie było krótkie i w miare treściwe. Po ‚oficjalnej’ części na sali gimnastycznej rozeszliśmy się do swoich klas. Tam wychowawcy (mój – p. Zenon Ptaszyński [wf] jest zajebisty! :D) zrobili pogadanke o obozie i dali plan. Nie jest aż tak źle. Tylko piatek jest…nie ciekawy – 8 lekcji i kończę WFem. Ciężko. Ale może być fajnie. Klasa robi pozytywne wrażenie. :D Tylko obóz. Szczerze mówiąc – nie chce mi się tam jechać. Nie to że nie chce, że nie chce integrować się i takie tam, tylko poprostu fizycznie jestem zmęczona po wakcjach (gosh, jak to brzmi >.<) i czuję jakiś pęd do nauki. Ale sądzę, że on zniknie z dniem 30 września… Albo i wcześniej… ;P

Jutro mnie czeka 8 lekcji. >.<


  • RSS