Wyszedłeś bez pożegnania
kiedy było jeszcze ciemno
zostawiłeś mnie
z kroplą zimnej kawy
w białej filiżance
z zapachem potu
na szorstkiej pościeli
ze smakiem rozkoszy
na spękanych ustach
Lubię te nasze małe rozstania
kiedy chęci w nas więdną
i jesteśmy wtedy sami sobie
kochankami
jak w tandetnym romansie
bez świeżości i polotu
od poniedziałku do piątku
milkną nasze głosy
droga między nami robi się pusta
A potem znowu do siebie
wracamy
w ramionach swych z miłości umieramy
a przepoconej pościeli czując się jak w niebie…

Ty i ja.
Roma i Agata.
Дружба только это?.. Или уж люблю я?