kasztanek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2006

modlitwa e.

6 komentarzy

Czy mnie słyszysz, Najłaskawsza
Czy jesteś, powiedz mi
Czy w dobroci swej wysłuchasz
Co w mym sercu tkwi?
Może myślisz „Ty nędzarko
Jak do mnie mówisz śmiesz?”
Widzę twoją twarz i myślę
Że nędzarką byłaś też

Boże, nędzarzom
Chleb co dzień daj
Tym, co w pogardzie
Po śmierci choć raj

Boże łazarzom
Daj nadzieję, bo
Gdy ty zawiedziesz
To zbawi ich kto?

Potęgę daj
Daj sławę mi
Uznanie daj mi na resztę mych dni
Miłości chcę
Ach, daj mi ją
Ażeby Bóg zbawić mógł duszę mą
Chcę!

O nic nie proszę
Któz o to dba
Gdy wokół tak wielu
Biedniejszych niż ja

Boże, swym dzieciom
Daj nadzieję, bo
Gdy ty zawiedziesz
To zbawi ich kto?
Zbaw tych, co znają
Rozpaczy dno!

Na dzisiaj tyle. To niesamowite, że z pozoru kretyński film dla dzieci przewyższa treścia filmy nagradzane nagrodami, jak Oskary, Lwy czy Palmy. A forma? Może niedoskonała, ale magiczna i urzekająca. W połączeniu z polskimi artystami – miodzio. I jeszcze Robert i Wojtek – wisienka na torcie! ;]


WNIOSEK NA DZIŚ:
Język polski jest cudowny. Angielski, mimo że magiczny, nie pokona polszczyzny. A zwłaszcza polski artyzmu i sztuki – nic dodać, nic ująć. ;]

Dzisiaj, jak co poniedziałek, byłam na rechabilitacji. I choć nie jest ona przyjemna, nie widzę różnicy, i na myśl o tym wolałabym tą godzinę siedzieć na extra geografii lub matematyce z panem Gie, to jak juz tam jestem to „jakoś idzie”. Ale oprócz tego, że poprawiam tam swój stan fizyczny, to jest to wspaniałe miejsce, gdzie mogę poobserwować, pomyśleć itp -> rozwinąć się także metalnie.

Dzisiaj gdy robiłam jakieś cholernie nieprzyjemne ćwiczenia, a przed oczami migały mi spuchnięte i pozszywane kolana, usłyszałam coś co mnie oburzyło i uświadomiło parę spraw.

Był chłopiec, Michał. Przyszwedł z mamą, bo miał tak gdzieś około 5 lat. Pomijam fakt, że ćwiczył na ilość, „żeby odpierdolić byle szybko”, ale ja mu się nie dziwię – ja zrozumiałam, że wszystko robię dla siebie jakieś dwa miesiace temu. To z ust jego matki, kiedy chłopczykowi najzwyczajniej w świecie odpierdalało :

„Michał! Zachowujesz się jakbyś miał 2 lata! Jesteś dorosły!”

Szok. Poprostu zatkało mnie. 5-letnie dziecko jest dorosłe? Jeżeli tak, to kiedy ma poużywać swojego dzieciństwa? Przepraszam, ale czy dzieciństwo kończy się razem z wyrzuceniem ostaniego pampersa? No dobra, zegar biologiczny społeczeństwa się rozjebał. Dziewczynki miesiaczkują w wieku 8 lat, rodzą dzieci mając lat 13, chłopcy gwałcą koleżankę przed ukończeniem 12. roku życia, i nie skończyli jeszcze podstawówki a mają we krwi ponad promil alkoholu we krwi. Ale przepraszam, KURWA MAĆ, czemu zabiera się dziecku to co jest w nim najpiękniejsze? Bezradność, bezwzględne zaufanie, radość, śmiech, miłosć, zabawę i wiele wiele innych rzeczy? Tak samo jest ze słowem INFANTYLNY. Dzisiaj ma negatywny wydźwięk. Poprostu brak mi słów.


WNIOSKI NA DZISIAJ:
1. Śmiech jest dobry, bo jest dobry. Dlaczego? Bo jest dobry. I ja tak mówię.
2. Umiemy dawać, ale czemu, kurwa, nauczono nas zabierać?
3. Sprzątanie / porzadkowanie / wypierdalanie + muzyka = dobry humor
4. Młody Forrest, Walter, chłopiec który widzi zmarłych i przede wszystkim robot, przez którego płakałam godzinę jak bóbr dzisiaj obchodzi 18. urodziny, a on nawet nie wie, co ja czułam patrząc na jego twarz, nazwisko i 18 w nawiasie…
5. Film produkcji amerykańskiej XXI wieku z młodymi i pieknymi gwiazdkami, przeznaczony dla osób, które nie ukończyły 21. roku życia jest idyllistyczny i utopijny i wywołuje zazwyczaj takie same emocje – zazdrość że to on/ona całuje ją/jego, a nie ja.

Dzisiaj aż 5. Bo tak. Posdrhaffiam z niemieckim akcentem.


  • RSS