Dzisiaj, jak co poniedziałek, byłam na rechabilitacji. I choć nie jest ona przyjemna, nie widzę różnicy, i na myśl o tym wolałabym tą godzinę siedzieć na extra geografii lub matematyce z panem Gie, to jak juz tam jestem to „jakoś idzie”. Ale oprócz tego, że poprawiam tam swój stan fizyczny, to jest to wspaniałe miejsce, gdzie mogę poobserwować, pomyśleć itp -> rozwinąć się także metalnie.

Dzisiaj gdy robiłam jakieś cholernie nieprzyjemne ćwiczenia, a przed oczami migały mi spuchnięte i pozszywane kolana, usłyszałam coś co mnie oburzyło i uświadomiło parę spraw.

Był chłopiec, Michał. Przyszwedł z mamą, bo miał tak gdzieś około 5 lat. Pomijam fakt, że ćwiczył na ilość, „żeby odpierdolić byle szybko”, ale ja mu się nie dziwię – ja zrozumiałam, że wszystko robię dla siebie jakieś dwa miesiace temu. To z ust jego matki, kiedy chłopczykowi najzwyczajniej w świecie odpierdalało :

„Michał! Zachowujesz się jakbyś miał 2 lata! Jesteś dorosły!”

Szok. Poprostu zatkało mnie. 5-letnie dziecko jest dorosłe? Jeżeli tak, to kiedy ma poużywać swojego dzieciństwa? Przepraszam, ale czy dzieciństwo kończy się razem z wyrzuceniem ostaniego pampersa? No dobra, zegar biologiczny społeczeństwa się rozjebał. Dziewczynki miesiaczkują w wieku 8 lat, rodzą dzieci mając lat 13, chłopcy gwałcą koleżankę przed ukończeniem 12. roku życia, i nie skończyli jeszcze podstawówki a mają we krwi ponad promil alkoholu we krwi. Ale przepraszam, KURWA MAĆ, czemu zabiera się dziecku to co jest w nim najpiękniejsze? Bezradność, bezwzględne zaufanie, radość, śmiech, miłosć, zabawę i wiele wiele innych rzeczy? Tak samo jest ze słowem INFANTYLNY. Dzisiaj ma negatywny wydźwięk. Poprostu brak mi słów.


WNIOSKI NA DZISIAJ:
1. Śmiech jest dobry, bo jest dobry. Dlaczego? Bo jest dobry. I ja tak mówię.
2. Umiemy dawać, ale czemu, kurwa, nauczono nas zabierać?
3. Sprzątanie / porzadkowanie / wypierdalanie + muzyka = dobry humor
4. Młody Forrest, Walter, chłopiec który widzi zmarłych i przede wszystkim robot, przez którego płakałam godzinę jak bóbr dzisiaj obchodzi 18. urodziny, a on nawet nie wie, co ja czułam patrząc na jego twarz, nazwisko i 18 w nawiasie…
5. Film produkcji amerykańskiej XXI wieku z młodymi i pieknymi gwiazdkami, przeznaczony dla osób, które nie ukończyły 21. roku życia jest idyllistyczny i utopijny i wywołuje zazwyczaj takie same emocje – zazdrość że to on/ona całuje ją/jego, a nie ja.

Dzisiaj aż 5. Bo tak. Posdrhaffiam z niemieckim akcentem.