Czy mnie słyszysz, Najłaskawsza
Czy jesteś, powiedz mi
Czy w dobroci swej wysłuchasz
Co w mym sercu tkwi?
Może myślisz „Ty nędzarko
Jak do mnie mówisz śmiesz?”
Widzę twoją twarz i myślę
Że nędzarką byłaś też

Boże, nędzarzom
Chleb co dzień daj
Tym, co w pogardzie
Po śmierci choć raj

Boże łazarzom
Daj nadzieję, bo
Gdy ty zawiedziesz
To zbawi ich kto?

Potęgę daj
Daj sławę mi
Uznanie daj mi na resztę mych dni
Miłości chcę
Ach, daj mi ją
Ażeby Bóg zbawić mógł duszę mą
Chcę!

O nic nie proszę
Któz o to dba
Gdy wokół tak wielu
Biedniejszych niż ja

Boże, swym dzieciom
Daj nadzieję, bo
Gdy ty zawiedziesz
To zbawi ich kto?
Zbaw tych, co znają
Rozpaczy dno!

Na dzisiaj tyle. To niesamowite, że z pozoru kretyński film dla dzieci przewyższa treścia filmy nagradzane nagrodami, jak Oskary, Lwy czy Palmy. A forma? Może niedoskonała, ale magiczna i urzekająca. W połączeniu z polskimi artystami – miodzio. I jeszcze Robert i Wojtek – wisienka na torcie! ;]


WNIOSEK NA DZIŚ:
Język polski jest cudowny. Angielski, mimo że magiczny, nie pokona polszczyzny. A zwłaszcza polski artyzmu i sztuki – nic dodać, nic ująć. ;]