Jest fala w uczuciach mężczyzn…
Która, zabrana przez powódź,
prowadzi do szczęścia…
Ale ominięta, podróż ich życia staje się ograniczona do płycizny i nieszczęścia…
Na falach takiego morza jesteśmy teraz…
I musimy brać to co jest nam dane
Albo stracimy zanim zaryzykujemy.

Czytałam to po kilkanaście razy i gdy już sądziłam, że rozumiem, jedno słowo niszczyło mój tok myślenia.

dla chętnych, oryginał:

There is a tide in the affairs of men… Which, taken at the flood, leads on to fortune… But omitted, and the voyage of their life is bound in shallows and miseries… On such a full sea are we now afloat… …And we must take the current when it serves… …Or lose the ventures before us.