bo ja naprawdę jestem aniołem.

Aniołem, którego znudziło sielnakowe życie w Niebie i pojawił się na Ziemi.
Aniołem, który wybrał sobie życie trudne, ciężkie, bolesne, ale piękne i wspaniałe.

i dalej uważam, że do nóg mi się rzuca cały świat.