kasztanek blog

Twój nowy blog

Witajcie…

Miała być wczoraj notka jak wróciłam od Zellas i dzisiaj rano, ale coś się
stało i się wyłączyły cookisy i nie mogłam nic zrobić z blogiem… Ale jest
już wszystko wporządku… (Jak widać… – -’) Ehhh… Z góry przepraszam że ta notka może być jakbym rozmawiała z debilami ale coś się stało
dziesiejszego dnia… Nie pytajcie co… Zdradzę, że trwało to AŻ 15 minut…

Dzisiaj jest mój jeden z lepszych dni!!! Jeszcze w nocy obejrzałam prezent
który dostałam na urodziny od Zellas. (Jeszcze raz dziękuje…:) A dostałam
m.in. płytkę z Oh! My Goddess! – dwa pierwsze odcinki serii TV i Slayers
Scary Chimera Plan… O północy obejrzałam pierwszy odcinek OMG i mi się bardzo podobał… Później obejrzałam Slayersów… A ponieważ rodzice spali (PC’cet stoi u rodziców w pokoju…) to wyłączyłam wszelkie źródło światała… Szkoda tylko, że nie mogłam puścić dzwieku z głośników :(. No
ale i tak było cool… Wszystkim polecam Slayers Scary Chimera Plan, a
wszegółności fankom i fanom Nagi… Położyłam się o 1.00 ale zasnełam o
3.00… Położyłam się o 1.00 tylko ze zdrowego rosądku…

Rano stała się jedna z trzech rzeczy która mnie dziś wkurzyła… Tz. O 8.30
tuż pod moim oknem zaczeli wiercić, walić itp. Nie wiem jaka siła
powstrzymała mnie od użycia ognia i magii… No ale potem polepszył mi się
humorek bo obejrzałam drugi odcinek OMG. Też mi się podoba… Szkoda, że
„kofane” TVN 7 raczej a nawet napewno nie wyemituje serii TV OMG… Napewno
zwróciło by to uwagę wilu fanów m&a…

Następnie weszłam pogadać z kimś na GG i spotkałam Zellas… Pogadałyśmy i musiałam słodki świat stron www… Później poszłam do cafe w celu
ściągnięcia fotek z Key – the Metal Idol i OMG! Ale zapomniałam
dyskietek… – -”’ No coments… No ale przynajmniej pogadałam z Zellas i
Agatką… (moja kumpela z którą byłam na „IDOLU”)

Wróciłam, pogrzebałam w dyskach i znalazłam fajną tapetę… Uważałam, że
może się spodobać Zellas więc przesłałam jej i naszcżęście nie myliłam się… Bardzo jej się spodobała, więc mi się też polepszył się humorek. Lubię robić bratniej duszy niespodzianki, z których się cieszy…

Wieczorem pojechalam z ojcem do hipermarketu po zezyty itp. Tam spotkała mnie kolejna rzecz która mnie wkurzyła… No znaczy… Miałam już wszystkie zeszyty i poszłam po jakieś długopisy itp. Wracam i nie ma koszyka… Nie wkyrzyło mnie to, że musiałam na nowo szukać, ale to, że ktoś wzioł ot tak… Ehh… Głupota ludzka nie zna granic…

Nie wspomniałam o najbardziej smutnej rzeczy… To znaczy… NIE WIEM GDZIE
WSADZIŁAM MOJEGO RÓŻOWEGO KRÓLICZKA I MISIACZKA!!!!!!!!!!!!!!! To jest
straszne… Ale wszystkie ślady na jasnozielonych sweterkach wskazują na
to, że odnajdę moich przyjaciół… Na szczęcie odnalazłam już błękintego kotka…

Ehhh… Ostatnio Zellas identyfikuje się z Debilnym Stworzonkiem… Ja tak
nie uważam, ale jeżeli ona się z tym lepiej czuje… Stwierdziłam, że do
mnie posowałoby Bezmyślne Stworzonko Key…

W tej notce miałam się dołować, ale mam za dobry humor… Next time…

Jutrzejszy dzień też zapowieda się milusio… Rano do alergologa a popołudniu do kina z Zellas na Resident Evil… I odnajdę moich przyjaciół…

Dobra kończę tą zwariowaną notkę… Życzę wszystkim miłej i spokojnej nocy…

Pozdrawiam…

Happy, Smile and Crazy Key…

Witajcie znów…

Tym razem bedzie krócej… Przynajmniej mam taki zamiar…

Chciałambym odrazu podziękować Zellas… Pomogłaś mi przy blogu… Nawet śmiałyśmy się dzisiaj z Katarzyny J., że nawet nie umiałaby obsłużyć HTML, a ja też bym tego nie umaiła gdyby nie Ty… Tak samo poświęcasz swój cenny czas cennych wakacji by spotkać się ze mną… Również twój esesman (bliżej znany jako sesemes lub esemes) był barzo optymistyczny… Dobrze wiedzieć, że mam osobę bliską… Bo nie liczę osoby o innicjałach E.G…. Także dziękuje Ci z całego serca…

Teraz kolejny dziś wiersz… Napisałam go będąc u Zellas… Nie jest inteligenty, ale w czasie kiedy do pisałam towarzyszyłmi wszystkie znane odczucia… Był też optymizm ale górą był pesymizm…

Samotna

Tyle stworzeń na świecie
A tylu samotnych jest
Wśród nich także i ja
Jestem sama, nie mam nikogo
Rodzina odwróciła się ode mnie
A bliscy i znajomi nie żyją
Zabiła ich moja przeklęta rodzina…
Rodzina bez miłości i zrozumienia
Rodzina pełna bólu i nie tolerancji
Lecz ja jestem inna
Zrozumiem innego i pomogę mu
Potrafię wybaczać i kochać
Nie to co mściwe, czerwone smoki
Błagam przybądź dobry aniele
I wskaż mi drogę ucieczki…

Wiem, zaraz posypią się bluzgi, że uważam się za smoka, a tu je obrażam itp. Lecz chciałam wykorzysać akórat smoki… Osobiście uważam ten wiersz za nieudany, ale umieściłam go tutaj na prośbę Zellas…

To wszystko… Ta notka jest bardzo optymistyczna więc nie odpowiadam za siebie… Więc chociaż wam życzę miłej nocy…

Pozdrawiam…

Very Sad Key…

PS.Future Will Be Better…

Witajcie…

Wróciłam! Wyjazd z mamą do Łeby udał się! Owszem pokłóciłam się czasem
z matką…

Wyjechałam w sobotę 10.08. Miałam lecieć samolotem i tak też się
stało… Trochę trzęsło nad Gdańskiem, ale ja to lubię :). Z Gdańska
zawiózł nas do Łeby wujek mojej mamy… W Łebie rozpakowałyśmy się i
poszłyśmy do miasta… 12.08, czyli w moje urodziny, nie działo się nic
specajnego… Każdy dzień mijał tak samo… Pobódka, śniadanie, plaża,
obiad w mieście i włóczenie się do wieczoru po mieście wzasadzie bez
celu…
W czwartek (15.08) przyjechał mój ojciec, znajomy rodziców (zwany
przezemnie Prezesem) i jego syn, 20 letni Wiktor. I to były właśnie
były 4 najlepsze dni… Były jajca nie z tej ziemi… Np. Wiktor który
nie chodził na śniadania, ponieważ włóczył się po dyskotekach i wracał
o 5.00 rano. Więc „kofany” Prezes, który dbał o synka zanosił mu rano 3
kanapki. A ponieważ Wiktor nie zjad wszystkich to nosił je zawsze przy
sobie… Niech kanapka będzie z Wiktorem…
Z okazji urodzin Prezesa (17.08) przyjechali znajomi z Gdańska… A ja
z okazji urodzin, musiałam (niechcący) rozciąć brodę… Ja stałam w
wodzie a on stał za mną o mnie fala zniosła… Ale dziś nie ma śladu…
Jak oni wyjechali w poniedziałek rano, to do końca tygodnia było nawet
wporządku…
Zrobiłam sobie tatuaż z henny… Jaszczurkę na prawej
łopatce… Chcaiłam smoka ale były brzydkie, a nawet jak trafiło się
coś ładnego to było duże i drogie (około 80 zł). A przedwczoraj
zrobiłam sobie rapsa… (Coś dużo tu tych przyjemności… No ale jak
matka płaci… :P) Dla nie wiedzących – raps to kosmyk włosów owinięty
muliną w ładny wzorek… Jeszcze w piątek przyjechali znajomi z
Gdańska… Tak Ci sami… Było O.K.
Wróciłam wczoraj… Do Gdańska, na lotnisko zawiózł nas samochód z
ośrodka… Samolot miałyśmy o 18.10… W Warszawie bylyśmy o 19.10…
Byłam tak padnięta, że nie chaiło mi się wczoraj pisać noktki…

I tak mi mineły 2 tygodnie wakacji… Za tydzień trzeba iść do szkoły… Na szczęście mam już wszystkie książki, tylko brak mi zeszytów…

Jak ja byłam w Łebie to tata zainstalował Windowsa XP… Windows XP
jest główine przeznaczony na pracę w sieci i multimedia… Trochę się różni od 98 ale nie jest to tak łatwo opisać… Ale wierzcie, ładnie „wygląda” i jeżeli ktoś ma xxx MB zawalone fotkami i muzyką to XP jest
do tego odpowiedni…

Siedząc któregoś dnia na plaży napisałam wiersz… Mi się wydaje, że nie jest taki zły… Proszę, żebyście go ocenili… Czekam na oceny w komentarzach…

Demonem jestem
Demonem urodziłam się i nim pozostanę
Nikt tego nie zmieni
Ogień jest mym sprzymierzeńcem, woda – przekleństwem
Diabeł moim bratem jest
Zniszczyć śmiertelników – to mój cel
Razem z braćmi i siostrami
Zawładniemy światem nędznych ludzi
I nic nas nie powstrzyma
Nawet jeśli porażką to miało skończyć się…

Pozdrawaiam i czekam na komentarze…

Reachel Evil Devil

PS. Kolejny nick do kolekcji… ;)
PS2. Przeraszam, że ta notka jest tako chaotyczna i nie pokładana…

Witajcie…

Znalazłam w Łebie cafe internetową!!! WOW!!! Sama się zdziwiłam…

Wracam 24. 08… Jak narazie jest O.K., nie narzekam… Najlepiej było jak przyjechał ojciec, przyjaciel starych i jesgo syn… Ale dłuższe sprawozdanie jak wróce…

Pozdrawaim i trzymajcie się cieplutko…

Key the Silver Dragon

PS. Ten kumpel moich starych wymyślił mi przezwisko – Gagatek…

Witajcie…

Znów wyjeżdzam… Tym razem z mamą nad nasze polskie morze, do Łeby… Na dwa tygodnie… W zeszłym roku było dość fajnie jak na wyjazdy ze starymi… W tym roku ma do nas wpaść mój stary i znajomy starych na 4 dni… Ehh… Znowu urodziny (12 sierpnia) będę obchodzić na wyjeździe… Żadnych „dużch” prezentów nie oczekuje… Dostałam już PC’ta i GTAIII… Lecę samolotem do Gdańska a potem zawozi nas mój wujek… Pewnie zaraz sobie pomyślicie, że mam dużo kasy, bo lecę samolotem tak krótki odcinek… Otóż moja matka pracuje w LOT’cie i ma bilety taniej… Ale na zasadzie STAND BY, czyli jak są miejsca to lecimy a jak nie to nie… Podobno są miejsca…

Dziś jest 9 sierpnia… Dokładnie miesiąc temu założyłam tego bloga… Mam nadzieje, że od tamtej pory zmienił się i to na dobre… Dziękuje za tą zmianę równierz wszystkim którzy tu przychodzą i wpisują się do Księgi lub kometują… I również dziękuje Zellas…

Dzisiaj farbowałam włosy… Wcześniej miałam ciemno brązowe… Teraz mam trochę „burakowe”… Użyłam farby rubinowej… Mi nawet się podobają…

Może sobie pomyślicie, ze mnie po pieprzyło, ale podobają mi się niektóre piosenki z płyty IDOLA… M.in. „Może się wydawać”, „Son of the Blue Sky” (orginal Wilki), „Aquarius” i „Imię deszczu”… Głównie chodzi tu o tekst… W „Może się wydawać” jest dużo prawdy… Pieniądze szczęścia nie dają… A w „Imię Deszczu” to tekst też jest całkiem fajny…

Jak wrócę będzie nowy komputer… Tego wymieniają z powodu kabelka i paru innych rzeczy… Ten ma jakieś odchyły… Jak by to określiła Dagmara… On jest jakiś psychiczny… – -

Raczej nie będzie notek zanim wrócę… Z tego co pamiętam tam nie było cafe internetowej… No ale wszystko się zmienia…

Kończę te moje rozmyślenia… Jakoś brak mi veny twórczej… Gorąco pozdrawaiam… Życzę udanych tych dwóch tygodni… Przepraszam za tak nie poukładaną i nie udną notkę…

Pozdrawaiam

Key the Silver Dragon

Witajcie…

Dzisiejsze wydarzenie utwierdził mnie w przekonaniu, że ludzie są głupi… Oczywiście nie wszyscy… Ale o tym później…

Dzisiaj imieniny miesiąca, ale jakoś mi się nie chce ich obchodzić… ^^

Dziejszy dzień ni był niczym nadzwyczjnym… Wizyta u dermatologa, kupno jeansów (yea…) i pojechanie z ojcem na zakupy…

Siedziałam na przystanku i czekałam na „kofane” 117… I podchodzi do mnie kobieta z brodą… Autentycznie miała czarną brodę długości około 5-6 centymetrów… Pokazuje na mój biały zegarek CASIO i mówi – „Ten zegarek kocztował 184 złote. Widzę to…” Jakoś przestraszył mnie to… Tacy ludzie nie obchodzą mnie zbyt wiele, ale tej kobiety przestraszyłam się… Naszczęscie przyjechał mój autobus… Dojechałam do Galerii Mokotów, gdzie miałam się spotkać z ojcem by zrobić zakupy… Po zakupach miał iść do sklepu komputerowego, gdzie kupił nowego kompa, by opieprzyć ich bo jakiś kabelek jest źle podłączony i żeby wyłączyć trzeba trzymać wciśniętego „POWERA” przez 4 sekundy i parę inych rzeczy nie działa… A ja nie chcąc słuchając tego oglądałam tchórzofretki które były w sklepie obok na wystwie… Przykucnełam i zaczełam im się przyglądać (były dwie młode)… Ludzie którzy oglądali inne zwierzątka patrzyli na mnie dziwnie… Czułam ten wzrok… Lecz miałam to gdzieś… A tak patrzyłam na nie poniewarz urządziły sobie bójkę (Nie krwawą…) i robiły róznie inne rzeczy… Np. jedna z nich chciała wejść koniecznie pod kawałek kory drzewa…

We wstępie wspomniałam o głupocie ludzkiej… Zauważyłam to obserwując gryzonie w wyżej wymienionym sklepie… Ludzie pukali w szybki za którymi były biedne gryzonie, choć wisiały dwie kartki z napisem „PROSIMY NIE PUKAĆ W SZYBĘ DZIĘKUJEMY” a to by nawet ślepy zauważył… Albo osoby dorosłe które straszyły biedne zwierzaczki… Lub tekst jednej kobiety „Szynszyla wygląda jak królik”… Faktyczie podobieństwo… Szynszyla – z małymi uszami i długim ogonkiem i królik – długie uszy i krótki ogonek… Pozwloicie ale tego nie skomentuje…

To tyle o ludziekj głupocie… Mama dziś przyniosła mi płytę Idola… Może to i disco polo ale bardzo mi podoba się tekst to piosenki „Może się wydawać”… Jest w nim dużo prawdy… Może umieszcze tu kiedyś tekst? No ale to już inna historia…

Połowę wakacji spędzam w domu, głównie przed komputerem słuchając Radia ZET… Kilka dni temu jedna ze spikerek powiedziała mąrde zdanie… Życie jest w takim kolorze jak twoja wyobraźnia…

Na blogu pojawił się link do bardzo fajnego testu… Testu na osobowść… Uważam, ze jest to najlepszy test na jaki się natknełam… Mi wyszła w prawda w 50%… To dużo jak na tego typu testy…

Mam do was prośbę… Proszę was byście wyrazili zanie o moim blogu… Chodzi mi o muzykę i oprawę graficzną… Bardzo prosze…

To wszystko… W sobotę wyjerzdżam… Ale bliższe szegóły w notce jutrzejszej… Gorąco pozdrawaiam, życzę miłej i spokojnej nocy (chyba, że ktoś chce innej to też mu takiej życze ^-^) Apropos nocy i snów to sen miałam dziwny lecz nie koszmar…

Pozdrawaiam

Key the Silver Dragon

Witajcie po raz drugi…

I znów wasze spostrzerzenia co do poprzedniej notki są trafne… Pozwólcie, że tego nie skomentuje…

I znów parę zmian na blogu (Dzięki za pomoc Evil Angel Zellas…) Nowy link i dwa buttony z sond… Postanowiłam zwiększyć popularność mojego bloga… Sanda, której wyników jestem bardzo ciekawa… Tylko proszę, bądzie szczerzy… A i fotka tajemniczej dziewczyny nad sondami… Ale o tej dziewczynie później…

Stwierdziłam, że patrzę na świat zbyt pesymistycznie… W prawie każdej notce jest jakiś dołujący akcent… Jak tylko mogę to dobijam się… Dla przykładu… Spotkałam się dziś z Zellas i pisałyśmy wiersze… Jej opowiadał o przyjaźni i był bardzo dobry… A kiedy ja swój skończyłam i Zellas poprosiła mnie o przeczytanie, odrazu wiersz poprzedziłam „Wiersz jest głupi i bezsensu”, a jak skończyłam stwierdziałam „Wiem beznadziejny”… Albo ostatnio nie przyśnił mi się żaden „normalny” sen… Same koszmary… Może niktórzy też by chcieli mieć ciągle koszmary, lecz nie ja… Tam ciągle pojawia się krew lub coś w tym stylu co dotyczy mnie, mojej rodziny lub moich bliskich… Rodzice twierdzą, ze to przez m&a ale ja w to nie wierzę… Lecz stwierdziłam, że nie mogę tak bezczynie siedzieć. Muszę coś zrobić ze sobą… Od tej chwili nie będę się dołować, przynajmniej spróbuje… Wiem, ze dla niektórych to głupie postanowienie, ale to mój blog i mogę się tu wypłakać… (To nie było chyba dołujące… ^^)

Teraz wrócę do tajemniczej dziewczyny… Jest to… Key! Właśnie ona była inspiracją do mojego obecnego nicka… „Key – the Metal Idol” to 15 (13×25 minut + 2×95 minut) odcinkowa seria OAV Sato Hiroaki… Przyznam szczerze, że nie oglądałam anime, ale użekła mnie treść… Pozwolicie, że krótką streszczę… Key to cyborg w ciele dziewczynki stworzony przez Murao Mima… Murao umiera na paczątku serii zastawaijąc w testamencie Key informację, jak może stać się człowiekiem… Musi znaleźć 30 tysięcy przyjaciół… Jak się kończy anime – nie wiem… Przeczytałam o tym anime tylko 3 strony i już mnie użekło… A tym bardziej sens – znaleźć przyjaciół którzy będą dla Ciebie płakać… Key ma „martwe” oczy – no ale w końcu jest cyborgiem w ciele 17-letniej dziewczyny…

Mam do was prośbę – Jeżeli ktoś z was zna adres strony gdzie mogę znaleźć informację i fotki z „Key – the Metal Idol” to bardzo proszę w kometnarzach…

Pozostała część mojego nicka – Dragon Master itp. to dla tego, że smoki są moimi postaciami fantasy… Srebrne i szmaragdowe…

Kończę tym optymistycznym akcentem… Życzę wam i sobie przyjemnej i spokojnej nocy… Wiem, ze to nie ładnie ale, życzę sobie by choć ta noc była spokojna, bez koszmarów… (Jeżeli ktoś pragnie tego samego – też mu tego życzę…)

Pozdrawiam

Key – Silver Dragon

P.S. Wich Beckstreet Boy is gay? ^^

friends.jpg

Witajcie…

Stwierdziałam, że to co napisałam we wczorajszej notce było zbyt brutalne i przepraszam… Nie chciałam was urazić… Dziękuje tym co dopisali się do Księgi Marzeń, skomentowali notkę i zagłosowali w Sondzie… Dzięki, odrazu zrobiło mi się milej, jak wiem, że to co robię podoba się komuś…

Echh… Dopiero 12.00 a ja już zmęczona… Jestem na nogach od 6.00! Wstałam, a raczej zostałam brutalnie obudzona by pojechać do laryngologa… Od powrotu z Włoch miałam coś z prawym uchem ale jest już Ok… Potem do pracy matki po kasę na podręczniki… Pojechałam po te podręczniki, kupiłam i jush jestem… Objechałam dziś pół Warszawy i dostrzegłam wielki problem społeczeństwa… Starość…

Jechałam autobusem do lekarza… W autobusie jakieś 30 osób, w tym około 10-15 to osoby starsze i niepełnosprawne… Bardzo to mnie zaboloało… Znam osoby satrsze które uśmiechają się i cieszą się życiem… Lecz ci ludzie (nie wszyscy) wyglądali jakby życie byłoby dal niech męczarnią… Nie uśmiechali się pewnie od dawna… To samo było w trzech innych autobusach i tramwaju… Gorszy jest widok gdy na miejscach siedzących siedzą młode osoby, które widzą osobę starszą ale nie ustąpią miejsca… Albo przerażające jest to, że w moim bloku jest 41 mieszkań w czym jakieś 10 mieszkań zajmują osoby do lat 50… Statystyki pokazują, że z każdym rokiem rodzi się coraz mniej dzieci… Jeżeli my żyjemy w świecie starców to w jakim świecie będą żyły nasze dzieci?

Tym dołującym akcentem kończę długą i nudną notkę… Jeszcze jedno mnie zastanawia… Czemu ja ciągle się dołuje?

Pozdrawaim

Key the Dragon Master

Prośba…

1 komentarz

Witajcie…

Właśnie się zdrzemnełam i piszę notkę…

Przed drzemką zastanawiałam się nad blogiem… Nikt nie komentuje notek… Na sondzie jest jeden głos… A w Księdze Marzeń – 13 wpisów, uważam, że to mało jak na bloga, który istnieje już miesiąc… Oczywiście nie spodziewam się milionów gości, ale przecierz jeden mały wpis czy komentarz to nic wielkiego i czasu dużo nie zajmuje… I doszła m do tego, że wzasadzie te notki piszę jak do ściany… Pewnie większość odwiedzających ten blog osób nawet nie przeczytała połowy notek… Tak samo wygląd bloga… Robię go nie tylko dla siebie, ale i dla gości którzy ten blog odwiedzają… Dodałam wczoraj wiersz i nawet nikt nie skomentował czy mu się podoba czy jest do chrzanu tarcia… Jeżeli coś wam sięnie podoba na blogu to, proszę napiszcie o tym w komentarzach lub napiszcie mailem…

Tak wam wymieniam wszystko a przecież to wzasadzie nie wasza wina… Macie prawo się nie wpisać czy nie przeczytać notki do końca… Ale jeżeli chcecie pocieszyć mnie to, proszę, poświęcie 2 minuty by wpisać się do Księgi Marzeń…

Ostatnio zaczełam podpisywać się nie jako Kasztanek lecz jako Key the Darkness Master of Dragons lub Key Dragons Master… Bardzo polubiłam fantasy a wszególności smoki… A Key to nowa ksywka… Mam do was jeszcze jeden apel jeżeli ktoś ma informacje i fotki smoków lub zna adres gdzie mogę to znaleźć to proszę prześlijcie mi… Link do maila w dziale kontakt…

To chyba tyle na dziś… Jak zawsze życzę wszystkim przyjemnej nocy… Niech wasze marzenia zrealizują się, nie tylko w snach ale i w życiu codziennym… (Pozdrowienia Zellas ^^)

Pozdrawiam

Sad Key the Dragon Master

Sonda…

Brak komentarzy

A jednak jest notka…

Umieściłam sondę by sprawdzić wasze spostrzerzenia o marzeniach… Wyniki mogą być bardzo ciekawe…

Poazrdawiam

Key the Dragon Master


  • RSS